Adwentowa lektura: "Nadzieja nigdy nie umiera" - ks. Piotr Pawlukiewicz

listopada 19, 2023

Adwentowa lektura: "Nadzieja nigdy nie umiera" - ks. Piotr Pawlukiewicz

„Jesteś ważny. Jest dla ciebie nadzieja i droga” – mówił ks. Piotr Pawlukiewicz.

Kapłan swoimi słowami kruszył lody i trafiał prosto w serca, także takie, w których zagościło zwątpienie. Nie bał się łamać schematów, a teologiczne zawiłości objaśniał z właściwym sobie humorem.

W zbiorze niepublikowanych wcześniej tekstów ks. Piotr pokazuje, jak odnaleźć nadzieję, uczy wiary i poszukiwania sensu – zawsze i mimo wszystko. A także zachęca do uwierzenia w to, że pokładanie nadziei w Bogu nigdy nie zawodzi .

Wydaje c się, że nic już nie ma sensu? Zastanawiasz się skąd czerpać siłę, gdy codzienność nie szczędzi wyzwań? Ksiądz Piotr zainspiruje cię do znalezienia odpowiedzi na te pytania.

Zbliża się ważny dla kościoła katolickiego okres Adwentu, jest to dla nas, katolików, czas na duchowe przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia, które oczywiście nie przeszkadzają w cieszeniu się na przyziemniejsze sprawy, takiej jak ubieranie choinki, czy kupowanie prezentów. Nic tu się nie wyklucza ;) Wiele osób w tym czasie stawia przed sobą różne wyzwania/postanowienia, chcą zmienić zgubne przyzwyczajenia, a moc wzmożonej refleksji, modlitwy im w tym pomaga. To coś w rodzaju postanowień noworocznych, które są chyba popularniejsze w naszym społeczeństwie.

Warto w tym pięknym czasie oczekiwania wzbudzić w sobie refleksje nad swoim życiem i sięgnąć po bardziej wymagającą lekturę. Wymagającą nie tyle pod względem napisania, zastosowania wydumanych środków stylistycznych, ale taką, która pobudzi nas do myślenia. Dla mnie takim autorem, po którego lubię sięgać, który zmusza mnie refleksji, do przemyśleń, ale takich zwykłych, życiowych, a jednocześnie prostych w przekazie, prostych słowach jest nieżyjący ks. Piotr Pawlukiewicz.

Wydawnictwo Znak wraca do jego kazań i wybrane, zebrane pod konkretne tematy przekazuje w nasze ręce. Każda książka jest piękna graficznie, podzielona stronami, na których wyłuszczony jest rozdział z Biblii bądź wybrane z kazania słowa księdza Piotra. Nie jest to trudna lektura, ale na tym polega moc słowa nieżyjącego już duchownego.

Za co dokładnie lubię kazania ks. Piotra? Za to, że mówi proste teksty, które są jak uderzenie obuchem w głowę. Pisał i mówił o oczywistościach, które nam umykają. Po co się spowiadamy? Odpowiedz księdza - a po co pierzemy skarpetki? Niedorzeczne porównanie? Dla mnie genialne w swojej prostocie.

Nie oceniajcie zanim nie sięgniecie, możecie się mile zaskoczyć i być może również do Was przemówi i skłoni do refleksji ks. Piotr Pawlukiewicz.



POLECAM:
Krótki urlop w Gnieźnie

listopada 13, 2023

Krótki urlop w Gnieźnie

Z tego, co zdążyłam się zorientować Gniezno nie należy do miast pierwszego wyboru. My jednak postanowiliśmy właśnie tam spędzić krótki urlop, poznając pierwszą stolicę Polski. Czy było warto? TAK.

Zapraszam i Was na spacer po Gnieźnie.

DOJAZD:

Dojazd pociągiem z Katowic do Gniezna (343km) trwa ok. 5h. Wybierając się w podróż z dzieckiem, tak jak ja, warto zaopatrzyć się w książki, gry, audiobooki. Ponieważ pociąg, którym jechaliśmy docelowo jechał nad morze, wszystkie miejsca były zajęte, w tym korytarze. Pamiętajcie aby z wyprzedzeniem rezerwować bilety, zwłaszcza w okresie wakacyjnym. 

Plusy i minusy: Na minus przeciskanie się do toalety przez korytarze pełne młodzieży oraz niemożność zjedzenia obiadu w Warsie, który był wypełniony ludźmi podróżującymi z biletami bez gwarancji miejsca. Na szczęście klimatyzacja działała bez zarzutu, więc przynajmniej w przedziale były komfortowe warunki.

ATRAKCJE:

Wybierając się w jakąkolwiek podróż staram się tak dobierać miejsca by były atrakcyjne pod względem zwiedzania dla mnie oraz mojej córki. W końcu nie ma chyba nic gorszego niż marudząca cały urlop latorośl ;)

Spacerować po Gnieźnie możecie wg własnych upodobań, możecie też pobrać darmową aplikację, która pokieruje Was śladami... królików -> aplikacja "Królika GOń". Szukanie królików z pewnością spodoba się najmłodszym.

CO WARTO ZOBACZYĆ:

  • Katedra gnieźnieńska + Drzwi Gnieźnieńskie (Wzgórze Lecha) - niesamowitym przeżyciem było spacerowanie po miejscu, będącym świadkiem historii, świadkiem koronacji królów. A pierwszym koronowanym królem w Gnieźnie był Bolesław Chrobry. Co ciekawsze pierwszą budowlą było tu oratorium, którego pozostałości można obejrzeć w podziemiach katedry (zdjęcie z moim przykucem ;)) Pierwszy kościół wybudował tu w roku 970 Mieszko I, siedem lat później pochowano w nim jego żonę Dąbrówkę, a w roku 1000 pochowano tu ciało św. Wojciecha. Tyle lat historii w jednym miejscu, coś nieprawdopodobnego!
  • Muzeum Archidiecezji - znajduje się tuż obok Katedry, najlepiej kupić bilet na wszystkie atrakcje znajdujące się na Wzgórzu Lecha. Najcenniejszymi zabytkami w Muzeum są: Kielich Świętego Wojciecha oraz Kielich Dąbrówki (a nawet dwa). Oprócz nich znajdują się tam rzeźby sakralne, portrety trumienne, tkaniny liturgiczne, monety, pamiątki po ostatnich prymasach Polski itp. Muszę przyznać, że mnie trochę nudziło oglądanie tych eksponatów...
Cennik biletów na wszystko (Drzwi Gnieźnieńskie, podziemia, wieża, muzeum, wnętrze Katedry + audio-guide): 31zł. - bilety normalne, 22zł. - bilety ulgowe.
  • Muzeum Początków Państwa Polskiego - do tego Muzeum polecam wybrać się w niedzielę, kiedy to wejście jest bezpłatne. Powierzchnia jest naprawdę imponująca, ilość eksponatów, sal tematycznych jest godna podziwu i jej obejrzenie zajmuje chwilę czasu. Muzeum jest nowoczesne, miejscami interaktywne, miejscami jeszcze puste, ale z dużym potencjałem. Nam się podobało i polecamy :)
  • Muzeum Zabytków Kultury Technicznej - usytuowane na terenie zabytkowych budynków koszar zaprasza w swoje progi nie tylko pasjonatów motoryzacji, chociaż motocykle zajmują tu szczególne miejsce. Oprócz nich można tutaj spotkać rzeczy codziennego użytku z czasów naszych dziadków i pradziadków. O wielu nie miałam pojęcia do czego służą. Właściciel zajmująco opowiada o co ciekawszych eksponatach. Wiele z nich można dotykać, co zawsze cieszy dzieci.
  • Parowozownia - trzeba wcześniej zadzwonić i się umówić, wstęp tylko o kreślonych godzinach. Bardzo dobrze i ciekawie spędzony czas, nawet dzieci zadowolone. Pani przewodnik opowiada ciekawie i z pasją. Zwiedzanie odbywa się wewnątrz budynku i na zewnątrz. Można podotykać różne przedmioty związane z koleją, wejść do lokomotyw, jest również czas na zdjęcia. 
  • Dom Powstańca Wielkopolskiego - nie było łatwo do niego trafić. Ukryty w mieszkaniu między kamienicami, bez opłaty za wstęp. Warto skorzystać, choć dla dzieci raczej nudne miejsce.
  • Dolina Pojednania z pamiątkowymi dębami posadzonymi przez przedstawicieli pięciu państw, byli nimi: Miloš Zeman (Czechy), Gerhard Schröder (Niemcy), Jerzy Buzek (Polska), Mikuláš Dzurinda (Słowacja) i Viktor Orbán (Węgry) z niedużym, ale z ciekawymi przyrządami, placem zabaw dla dzieci i fontanną.
  • Stadion żużlowy
  • Jezioro Jelonek z okalającym parkiem, placem zabaw i ścianką wspinaczkową - świetne miejsce do odpoczynku dla rodzica i zabawy dla dziecka

Widok z wieży Katedry

Podziemia Archikatedry

Parowozownia

Drzwi gnieźnieńskie

POZNAŃ

Jeżeli macie do wykorzystania kilka dni to warto z Gniezna zrobić sobie wycieczkę do Poznańskiego ZOO. Przejazd koleją trwa chwilę, a atrakcji jest na cały dzień. ZOO jest położone tak, że nie przeszkadza nawet duże słońce, spory odcinek znajduje się w przyjemnym cieniu między drzewami. 





Ilustrowana klasyka dla dzieci: Opowieść wigilijna - Charles Dickens

listopada 06, 2023

Ilustrowana klasyka dla dzieci: Opowieść wigilijna - Charles Dickens

Myślę, że większość, jak nie wszyscy, którzy trafią na ten post znają "Opowieść wigilijną" Dickensa. Opowieść, która stała się bestsellerem tuż po pierwszym opublikowaniu w 1843 roku, ale wiecie, co sprawiło, że Charles Dickens ją napisał? Znacie historię jego dzieciństwa? Wydawnictwo Frajda w dużym skrócie wspomina o tym na początku nowego wydania "Opowieści wigilijnej". Bardzo mi się to podoba bo przybliża i tłumaczy dzieciom, jak życie autora wpłynęło na jego twórczość.

"Opowieść wigilijna" jest ponadczasowa. Pokazuje przemianę chciwego i wrednego Ebenezera Scrooge'a, która ma miejsce w noc wigilijną. To niezwykle wartościowa opowieść, której nowe życie dało Wydawnictwo Frajda. Książka oprócz wspomnianego rysu biograficznego Dickensa, zawiera także mapę, na której umiejscowiono bohaterów oraz miejsca występujące w powieści, listę i opis bohaterów, przetłumaczone kolędy i co najważniejsze bardzo sugestywne ilustracje, których przedsmak widoczny jest na okładce. 

Nowe wydanie "Opowieści wigilijnej" będzie wspaniałym prezentem zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Osobiście z przyjemnością do niego sięgnęłam i cieszę się, że od teraz będę je miała na swojej półce, aby co roku wkraczać do świata, w którym doświadczamy magię Świąt Bożego Narodzenia. POLECAM wraz z 10-letnią córką :) 



Inne książki z cyklu Ilustrowana Klasyka Dla Dzieci od Wydawnictwa Frajda:
Bebechy - Adam Mirek

października 31, 2023

Bebechy - Adam Mirek

Twoje ciało to zagadkowa maszyna. Coś w nim stuka, huczy, kłuje. Czasem nie chce robić tego, co mu się każe (znasz to?). Dziwnie pachnie. Ma włosy w niektórych miejscach, a w innych jest zupełnie łyse.

Chodź, zajrzymy do wnętrza twojego organizmu. Uroczyście przysięgam: nie cofniemy się przed niczym, żadna (nawet najbardziej obleśna!) tajemnica ludzkiego ciała nas nie powstrzyma. Wślizgniemy się z lupą w sam środek twoich bebechów.


Dowiesz się:

• dlaczego twój oddech pachnie czasami jak oddech zombiaka,

• kiedy twój mózg przypomina rollercoaster,

• jak to się dzieje, że nawet najpyszniejsze lody zamieniają się w… no wiesz, w co,

• dlaczego męczysz się nad nauką, ale nie wtedy, kiedy oglądasz seriale.


Odkryj wybebeszone tajemnice ludzkiego ciała!
"Bebechy" to książka, która wyjaśnia, co się dzieje w naszym ciele, ale nie bójcie się. To nie są suche fakty, a całodzienna, fascynująca podróż w głąb dziecięcego ciała. Autor, Adam Mirek, od pobudki aż po wieczorny sen towarzyszy dziecku w jego codzienności, podróżując po wnętrznościach i objaśniając zachodzące w nim zmiany i procesy.

Opisy są dostosowane do młodego czytelnika; nie zanudzają, a zaspokajają ciekawość w przyjemny, szczery, często zabawny sposób. Autor objaśnia wiele zjawisk, o których nawet byśmy nie pomyśleli, a robi to udowadniając, że wszystko może być fascynujące. Gęsia skórka, pocenie, włosy nie tam gdzie byśmy chcieli, to tylko wycinek tego, czego dowiemy się z "Bebechów".

Książka zawiera wiele cennych informacji dlatego warto poświęcić jej swój czasu i czytać razem z dzieckiem. Myślę, że spora grupka dzieci połknie naukowego bakcyla i będzie chciała pogłębiać swoją wiedzę. Może sięgną po inne książki? A może zostaną lekarzami/naukowcami? A może po prostu zauważą, że nauka nie musi być nudna, a ciekawa, życiowa, wręcz wciągająca? 
POLECAMY! 


Adam Mirek trochę szalony i supermądry naukowiec. Młodzi kochają go za to, jak opowiada o nauce w mediach społecznościowych, a dorośli pewnie bardziej docenią fakt, że zrobił doktorat na dwóch uczelniach. W mediach społecznościowych zaraził już zamiłowaniem do nauki ponad milion osób!


W tym roku święta pachną tobą - Anna Langner

października 25, 2023

W tym roku święta pachną tobą - Anna Langner

W wigilijny wieczór zajrzyj przez okno pewnej mazurskiej posiadłości i poznaj historię pełną sekretów i głęboko skrywanych uczuć.

Kalina być może właśnie stanęła przed życiową szansą. Marianna Zakrzewska – słynna aktorka, mająca reputację wyjątkowo ekscentrycznej – chce, by to właśnie ona napisała jej biografię. Czy może istnieć lepsze zrządzenie losu dla początkującej pisarki?
Dziewczyna oczywiście się zgadza, nawet jeśli w tym celu będzie musiała spędzić kilka grudniowych tygodni w mazurskiej posiadłości kobiety. W końcu wspomnienia pani Marianny są długie i zawiłe, a jej dom pełen starych listów i zdjęć, tak potrzebnych podczas zbierania materiałów do książki. Być może praca przebiegałaby spokojnie i bez zakłóceń, gdyby nie okazało się, że w posiadłości mieszka jeszcze bratanek pani Marianny – Tomasz. Jakby tego było mało, mężczyzna ma wobec młodej pisarki pewne plany…
Kiedy okolice posiadłości pokrywa gruba warstwa śniegu i odcina jej mieszkańców od świata, Kalina uświadamia sobie, że nie wróci na Boże Narodzenie do domu. Gdy w wigilijny wieczór cichą mazurską wieś spowije śnieg, a mieszkańcy dworku zasiądą do uroczystej kolacji, wszystkie ich tajemnice zaczną wychodzić na jaw, a głęboko skrywane uczucia zerwą się z uwięzi.


Zeszłoroczna świąteczna książka Anny Langner nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia. Dziś pamiętam z niej tylko irytującą główną bohaterkę... W tegorocznej, bohaterka bardzo przypadła mi do gustu, ba! Tutaj w zasadzie wszystko mi grało. Bardzo dobrze się bawiłam, z przyjemnością przechodziłam przez kolejne strony, zaczynając i kończąc książkę jednego dnia.

Główna bohaterka, Kalina to pisarka wybrana przez aktorkę, Marianne Zakrzewską, do napisania jej biografii. W związku z tą pracą i potrzebą zbierania materiałów, młoda dziewczyna zamieszkuje w posiadłości starszej pani. Tutaj poznaje jej wnuka, gburowatego Tomasza.

Anna Langner stworzyła uroczy obraz rozwijającej się relacji między dwojgiem ciekawych osobowości. Cieszę się, że bohaterka to 'kobieta z jajem'. Potrafi odpowiedzieć, odpyskować, obronić samą siebie. Natomiast główny bohater męski to facet o kilku twarzach, w tym jednej bardzo tajemniczej. Wszystkie złożyły się na ciekawą postać, o której przyjemnie się czyta. Równie ciekawą i wprowadzającą powiew świeżości jest postać starszej damy - Marianny Zakrzewskiej. Jej tajemnica oraz opowieści dodają kolorytu książce. Dzięki rozbudowanej fabule otrzymujemy opowieść nie tylko o rozwijającej się relacji, zauroczeniu drugą osobą, ale także obraz miłości niespełnionej, czy związku, który tylko pozornie jest udany. 


Jak widzicie, pierwsza tegoroczna powieść świąteczna okazała się bardzo udana. Polecam romantycznym duszom, którym nie przeszkadza odrobina pikanterii :)