W połowie lat 90. w Sopocie dochodzi do tajemniczej zbrodni… Ginie
dziewczyna, a jej ciało zostaje przez sprawcę nietypowo okaleczone.
Osiemnaście lat później Trójmiastem wstrząsa informacja o bliźniaczo
podobnej sprawie.
Małgorzata Oliwia Sobczak stworzyła niezwykle
dopracowaną historię kryminalną, która nie tylko intryguje, ale która również
wywołuje w czytelniku refleksje nad życiem. Dla mnie "Czerwień" była
przede wszystkim powieścią o relacji matka-córka, której skutkiem było
morderstwo.
W powieści wydarzenia dzieją się dwutorowo. Z
jednej strony towarzyszymy prokuratorowi Bilskiemu w sprawie dotyczącej
okrutnego morderstwa młodej, pięknej dziewczyny, która została okaleczona
poprzez wycięcie ust - i to są wydarzenia współczesne, a z drugiej cofamy się
do wydarzeń sprzed 17 lat, których bohaterką jest Monika Bogucka. Monika jest
córką sędzi Heleny Boguckiej, która zajęta karierą, oraz romansem zupełnie nie
interesuje się swoja córką. Dziewczyna brak zainteresowania ze strony rodziców,
przede wszystkim matki, dręczona kompleksami z dzieciństwa, coraz intensywniej
oddaje się nielegalnej działalności, w tym m.in. rozprowadzaniu narkotyków oraz
romansowi ze znacznie starszym mężczyzną, członkiem grupy przestępczej. Zapętlona
w wydarzenia, które ją przytłaczają, traci życie. Jej pozbawione ust
ciało wyłowiono z morza, a sprawę po kilku miesiącach zamknięto, nie zatrzymując sprawcy. Mija 17 lat i Prokurator Bilski zaczyna ponownie roztrząsać
tę sprawę, porównując ją z obecną, której zarówno ofiara jak i okoliczności
wydają się identyczne.
W "Czerwieni"moją uwagę najbardziej przyciągnął wątek rodziny Boguckich. Zapracowani rodzice, mający mało czasu dla swojej córki, sami coraz bardziej się od siebie oddalając, matka Moniki Helena niewykazująca zainteresowania jej sprawami, mająca romans ze swoją wielką pierwszą miłością, to wszystko prowadzi do rozpadu rodziny i późniejszych kłopotów dziewczyny. Autorka pokazuje nam krok po kroku, zdarzenie po zdarzeniu, smutny los dziewczyny, której jedynym prawdziwym przyjacielem jest nieszczęśliwe w niej zakochany chłopak, Mario. Małgorzata Oliwia Sobczak sugestywnie przedstawiła także obraz matki Moniki po zabójstwie jej córki. Samotna, popijająca, z dręczącymi ją wyrzutami sumienia... Wątek naprawdę dający do myślenia i pokazujący, że dzieciom jesteśmy potrzebni cały czas, a może, kiedy stają się dorośli, jeszcze bardziej.
Główny bohater, kierujący sprawą prokurator Bilski, to postać wzbudzająca sympatię. Podobało mi się, iż został stworzony jako osoba myśląca, która - tak jak ja, jako czytelnik - próbuje poskładać te dwa wątki, dwie sprawy w jedną całość. Porównując tę książkę z przeczytanym przed nią "Kasztanowym ludzikiem", (jeżeli możecie nie czytajcie jednej po drugiej;)), jest tutaj mniej napięcia, czytelnik nie czeka na kolejne ofiary, nie ma dreszczyku emocji, co będzie dalej, kto teraz straci życie. Mamy za to bardzo dobrze poprowadzony wątek obyczajowy, ciekawą, zupełnie nieoczywistą zagadkę kryminalną oraz ludzkich bohaterów, popełniających błędy, których niestety już nie naprawią.
Podsumowanie: Bardzo dobry kryminał, z ciekawie poprowadzonym wątkiem obyczajowym. Dopracowana i intrygująca powieść, która powoduje, że z ciekawością będę czekała na następną.
Ocena: 7/10
Tom 2 "
Czerń"
Tom 3 "
Biel"