lutego 25, 2024

Uroki promiennych dni. Saga Krynicka t.4 - Edyta Świętek

Uroki promiennych dni. Saga Krynicka t.4 - Edyta Świętek


Niespokojne lata, nowa miłość i nadzieja na lepszą przyszłość

Polska odzyskała wolność, jednak czas hucznych zabaw jeszcze nie nadszedł. Wróg ciągle jest blisko, a przez Europę przetacza się epidemia hiszpanki. Tajemnicza choroba zagraża wszystkim i budzi lęk. Prasa alarmuje o poważnym zagrożeniu, strasząc wizjami głodu. Nawet w takich warunkach trzeba jednak prowadzić normalne życie.

Aurelia martwi się o najbliższych. Marzy o powrocie Teosi, którą traktuje jak własną córkę. Dziewczyna jest pielęgniarką w szpitalu we Lwowie. Pracuje od rana do nocy i uważa, że nie zasługuje na własne szczęście. Nagle jednak w jej życiu pojawia się nadzieja na zmianę.


Nadszedł koniec. 
Koniec Sagi Krynickiej. 
Czy żałuję? I tak i nie.

Mimo, iż bardzo miło było wrócić do Krynicy, ponownie przeżywać rozterki bohaterów, przejmować się ich losami to jednak uważam, że każda historia książkowa powinna mieć swój kres. Tutaj, autorka, idealnie doprowadziła sprawy do końca. Jestem bardzo usatysfakcjonowana tym jak przebiegła ta opowieść. 

Dałam się porwać językowi Edyty Świętek, jej sposobowi narracji, poznałam historię Łemków, polubiłam się z bohaterami a moje serce, niezmiennie od pierwszego tomu, drgało za każdym razem gdy w powieści pojawiał się Nikifor.

Co jeszcze przyniósł nam ostatni tom Sagi krynickiej?
Cały przekrój postaw społecznych, zmiany świadomości kobiet, rozwój feminizmu, coraz większe usamodzielnianie się kobiet. Edyta Świętek stworzyła bohaterów z krwi i kości, mimo iż pochodzą z innej epoki. Nie powiela cech u swoich bohaterów. Każdy jest odrębną indywidualnością, każdy ma swój bagaż doświadczeń, swoje przekonania, swój charakter. Prym wiodą kobiety, które po I wojnie światowej zaczynają myśleć o sobie, dostrzegać swoje potrzeby. Mamy tutaj pokazane zderzenie światopoglądowe. Nie wszyscy godzą się na nowy stan rzeczy, nowy porządek. Zmiany jednak przychodzą, czy jesteśmy na nie gotowi, czy nie. 


Nie będę zdradzała zakończenia historii bohaterów, których poznaliśmy w trzech poprzednich tomach, ponieważ ta seria warta jest poświęconego czasu - do czego bardzo Was zachęcam. Sięgnijcie, jeżeli macie ochotę poprzechadzać się po krynickich deptakach, spotkać malującego na ulicy Nikifora, zobaczyć jak wiele daje wybaczenie i wyciągnięcie ręki na zgodę, ale także jak różne można tworzyć związki, jakie życiowe ścieżki wybrali najmłodsi bohaterowie itd. ...

 KAZDEMU Z WAS POLECAM SAGĘ KRYNICKĄ.

lutego 20, 2024

Naturalne, ręcznie robione, idealne na prezent

Naturalne, ręcznie robione, idealne na prezent


Dzień Kobiet, Walentynki, urodziny, imieniny, Dzień Mamy itd....
Tyle okazji aby pokazać najbliższym, że o nich pamiętamy. Jednak jakże często przy tych okazjach mamy problem z wyborem podarunku. Oczywiście, zawsze i wszędzie najlepsza jest książka ;-), ale czasem i ona nie wystarczy. Chcemy dodać coś jeszcze, coś ładnego, a jednocześnie praktycznego i niebanalnego.

I tutaj wkraczają - Mydlane rewolucje - oferując nam ładne, praktyczne, naturalne, pięknie pachnące (lub też bezzapachowe) mydełka ❤️ Możemy wybierać po zapachu, wyglądzie, właściwościach. Mamy do wyboru pojedyncze mydła, pakiet kilku wybranych, lub gotowe zestawy. Tylko od nas zależy, co wybierzemy.


W moje ręce trafiła paczuszka z sześcioma ręcznie wykonanymi mydełkami, które cieszą wszystkie moje zmysły. 

Podstawowe zalety?
  • estetyczne wykonanie, zdobienia, kolory
  • piękne zapachy
  • różne właściwości każdego z mydełek
  • wykonane ręcznie na bazie składników naturalnych
  • zapakowane w papierowy kartonik
Wady?
  • Jak na razie nie stwierdzono

Mydełka od Mydlanych Rewolucji to produkty tworzone z pasji i z pasją. Każde jest unikatowe i oryginalne. Ręczne wykonanie daje nam gwarancję jakości i dbałości o każdy szczegół. Mydełek można używać do całego ciała. W ofercie znajdziemy wiele ich rodzajów dopasowanych do różnych potrzeb naszej skóry. Wystarczy wejść na stronę i poszukać idealnego dla siebie.


W moim zestawie znalazły się: 

MYDŁO KREMOWE

Skład: masło shea, olej kokosowy, olej rycynowy, olej ryżowy, olejek zapachowy
Inci: sodium&potassium shea butterate, sodium&potassium cocoate, sodium&potassium castorate, sodium&potassium rice branate, parfum, glycerin, hexyl cinnamal, linalool, benzyl salicylate, citronellol, alphaisomethyl ionone, acetyl cedrene, terpineol, linalyl acetate

  • mydło z dużą ilością masła shea
  • masło odżywia i pielęgnuje skórę
  • wzbogacone kompozycją zapachową o świeżej nucie
  • przeznaczone dla cery suchej i mieszanej

**********

MYDŁO MAGNOLIOWE

Skład: oliwa z oliwek, olej kokosowy, masło shea, olej ryżowy, olej rycynowy, olejek zapachowy, barwniki
Inci: sodium shea butterate, sodium cocoate, sodium olivate, sodium rice branate, sodium castorate, parfum, tetramethyl acetyloctahydronaphthalenes, hexamethylindanopyran, ci77019, ci77891, ci77491, ci77742

  • wykonane na bazie roślinnych olejów i maseł
  • wzbogacone kompozycją zapachową o jaśminowej nucie
  • przeznaczone dla cery suchej i mieszanej

**********

MYDŁO MIGDAŁOWE

Skład: masło kakaowe, oliwa z oliwek, olej migdałowy, wosk pszczeli
Inci: sodium cocoa butterate, sodium olivate, sodium almondate, cera alba/flava

  • wykonane na bazie 4 naturalnych składników
  • wolne od dodatkowych zapachów oraz barwników
  • ma kremową, aksamitną konsystencję
  • przeznaczone do skóry suchej, wrażliwej i delikatnej

**********


MYDŁO ARGANOWE

Skład: olej kokosowy, masło shea, oliwa z oliwe, olej rycynowy, olej arganowy, olejek eteryczny pomarańczowy, olejek eteryczny may chang, mika, jedwab
Inci: odium cocoate, sodium shea butterate, sodium olivate, sodium ricinoleate, sodium arganate, citrus aurantium dulcis peel oil, litsea cubeba fruit oil, mica (ci77019, ci77891, ci77491, ci77861), silk amino acids, limonene*, citral*, linalool*, geraniol*, citronellol*

  • na bazie naturalnych składników i olejków eterycznych
  • ze słodko-kwiatową nutą dzięki cudownemu olejkowi May Chang 
  • ma kremową, aksamitną konsystencję
  • przeznaczone do cery dojrzałej, suchej, mieszanej oraz problematycznej

**********

MYDŁO JAŚMINOWE

Skład: oliwa z oliwek, olej kokosowy, masło shea, olej ryżowy, olej rycynowy, olejek zapachowy, barwniki
Inci: sodium shea butterate, sodium cocoate, sodium olivate, sodium rice branate, sodium castorate, parfum, philadelphus coronarius, flower, glycerin, tetramethyl, acetyloctahydronaphthalenes, hexamethylindanopyran, linalool, hexyl cinnamal, limonene, alpha-isomethyl ionone, ci77019, ci77891, ci77491

  • wykonane na bazie roślinnych olejów i maseł
  • wzbogacone kompozycją zapachową o jaśminowej nucie
  • przeznaczone dla cery suchej i mieszanej

**********

MYDŁO MORSKIE

Skład: oliwa z oliwek, olej kokosowy, masło shea, olej ryżowy, olej rycynowy, olejek zapachowy, barwniki, mak
Inci: sodium cocoate, sodium shea butterate, sodium rice branate, sodium olivate, sodium castorate, parfum, papaver somniferum seed, mica, ci 77891, ci 77861, ci 74160, glycerin, benzyl salicylate, citronellol, coumarin, hexyl cinnamal, limonene, linalool

  • mydło z dodatkiem naturalnego maku
  • drobinki maku pełnią funkcję peelingu
  • wzbogacone kompozycją zapachową o świeżej nucie
  • przeznaczone dla cery suchej i mieszanej


**********
Czyż takie naturalne mydełka nie są idealnym prezentem, albo dopełnieniem prezentu gdy chcemy dać coś od serca, ale jednocześnie praktycznego, ładnego i niebanalnego? 
Mnie pudełeczko mydełek zachwyciło, więc i Wam bardzo je polecam❤️

*Więcej informacji o mydełkach, ale także innych produktach Mydlanych rewolucji znajdziecie na stronie.




lutego 02, 2024

Seryjni mordercy... - Robert K. Ressler

Seryjni mordercy... - Robert K. Ressler

Czy jest coś bardziej fascynującego niż zagłębienie się w umysł szaleńca? Spojrzenie oczami człowieka, który nie wahał się zabijać, aby spełniać swoje chore wyobrażenia? No cóż, pewnie tak, niemniej mnie ten temat bardzo zainteresował, zwłaszcza, że nie był stworzony dla sensacji, a bardziej jako sprawozdanie z pracy. Osobą, która oprowadza nas po swojej pracy, która pozwala nam poznać najgorszych zwyrodnialców jest agent FBI Robert K. Ressler. 

Autor opowiada o początkach swojej pracy, o tym jak powstawała dziedzina, w której nie tylko się wyspecjalizował, ale także nauczał innych, czyli stwarzanie profili psychologicznych sprawców morderstw. To właśnie Robertowi K. Resslerowi zawdzięczamy używany po dziś dzień termin "seryjny morderca". Razem z nim odwiedzamy więzienia i słuchamy głosów tych, który popełnili straszne zbrodnie. Nie chodzi tu jednak o szukanie sensacji, a o zrozumienie, które pomoże schwytać tych, którzy jeszcze są na wolności. Autor wielokrotnie podkreślał, że poznanie metod, przyczyn, opinii samych skazanych o swoich czynach, pozwala lepiej przygotować profile kolejnych sprawców. 

"Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI" to brutalna opowieść o zwyrodnialcach. Nie ma tu cenzurowania i okrągłych słówek, które mają przykryć popełnione zło. Jeżeli jesteście wrażliwi nie czytajcie. Mamy tutaj pedofilii, morderców, którzy nie tylko zabijają, ale wręcz pastwią się nad swoją ofiarą, ludzi, zbrodniarzy, którzy czerpią wręcz seksualną satysfakcję ze swoich czynów. Autor niczego nie ukrywa. Poznajemy sposoby zbrodni, traumy i epizody z dzieciństwa sprawców, które przyczyniły się do popełnienia przez nich morderstw. Mamy też kilka smaczków, o których ja np. nie wiedziałam. A Wy wiedzieliście, że Ten Bundy miał epizody nekrofilskie? Przez książkę przewijają się również inni znani sprawcy, jak np. Charles Manson.

Nie będę namawiała Was do sięgnięcia po tę książkę, musicie sami ocenić, czy Wasza wrażliwość pozwoli na zapoznanie się z nią, czy nie. Niemniej polecam, bo to kawał ciekawego reportażu.

Opis książki

Bardzo prawdziwe… Absolutnie hipnotyzujące. - Ann Rule

Stając twarzą w twarz z najbardziej przerażającymi mordercami Ameryki, doświadczony agent FBI Robert K. Ressler nauczył się rozpoznawać potwory, które kryją się wśród nas.

Robert K. Ressler na podstawie dowodów znalezionych w miejscach zbrodni opracowuje profile psychologiczne sprawców. Analizując typ wybranej ofiary, sposób odebrania życia czy – często makabryczne – trofea, jakie ze sobą zabierają, odkrywa tożsamość bezwzględnych morderców. Wchodzi za mury więzienia, by wysłuchać osobliwych relacji z pierwszej ręki od niezliczonej rzeszy skazanych morderców, w tym od Teda Bundy’ego, Johna Wayne’a Gacy’ego, Edmunda Kepera czy Syna Sama.

Podróż do wnętrza umysłu przestępcy w celu zrozumienia, jak i dlaczego zabija, jest jedną z najskuteczniejszych metod stosowanych przez FBI, by pomóc policji schwytać zabójców, którzy wciąż pozostają na wolności.

Autor jest pierwowzorem postaci agenta Billa Tencha z hitowego serialu Davida Finchera Mindhunter. Doradzał też Thomasowi Harrisowi w trakcie pracy nad Milczeniem owiec.

stycznia 26, 2024

Wszystkie mroczne miejsca - Terri Parlato

Wszystkie mroczne miejsca - Terri Parlato
Mroczny thriller, w którym morderstwo odsłania sekrety grupy przyjaciół…

W śnieżny styczniowy wieczór, grupa przyjaciół spotyka się w domu Molly Bradley, by uczcić czterdzieste urodziny jej męża Jay’a. Jubilat jest uwielbiany przez zebranych gości, a jednak następnego ranka Molly znajduje w gabinecie ciało ukochanego męża z poderżniętym gardłem.

Detektyw Rita Myers po dekadach współpracy z bostońską policją wie, że podłoże zła bywa banalne – morderstwa są często przypadkowym zbiegiem okoliczności. Jednak zabójstwo Jay’a nie jest przypadkiem. Rita jest przekonana, że zabił go ktoś z grupy przyjaciół.

Zdruzgotana Molly nie może pogodzić się ze śmiercią męża, który był dla niej zawsze oparciem i jedyną osobą, która znała jej mroczną przeszłość. Tylko on znał sekret skrywany przed przyjaciółmi. Szokujące odkrycie sprawia jednak, że Molly uzmysławia sobie, że nie znała swojego męża tak dobrze jak jej się wydawało, i że ktoś jeszcze może znać jej przeszłość.

Dopóki nie odkryje komu może ufać, musi być przygotowana na to, że sama może zostać następną ofiarą…


Na portalu LubimyCzytac.pl książka "Wszystkie mroczne miejsca" otrzymała ocenę 6,6, a np. "Sekret pacjentki" aż 7,5. Według mnie, powinno być odwrotnie. Terri Parlato stworzyła thriller, którego odsłuchiwanie było dla mnie prawdziwą przyjemnością. Mimo, iż miejscami zachowanie bohaterki mnie irytowało to muszę przyznać, że to jeden z lepszych thrillerów jakie w ostatnim czasie poznałam.

Główną bohaterkę poznajemy w dniu 40 urodzin jej męża. Podczas przyjęcia urodzinowego nic się nie dzieje, ale noc przynosi tragedię, którą następnego dnia Molly odkrywa - znajduje zabitego męża. Pytania: kto zabił? Dlaczego zabił? Co ukrywał ukochany mąż nie są jedynymi, które towarzyszą nam podczas lektury książki. Równie ważne okazują się demony i tajemnice jego żony.

Autorka bardzo ciekawie połączyła dwie sprawy, z których jedna była ciekawsza od drugiej. Dawkowała nam wiedzę, podnosząc zainteresowanie i mieszając powstałe w głowach teorie. Molly, główna bohaterka może niektórych denerwować. Przez wzgląd na swoje przeżycia jest zamkniętą w sobie, zalęknioną kobietą, która nie chce wracać do traumatycznych przeżyć. Jej kołem ratunkowym, tratwą, która utrzymywała ją na powierzchni był zamordowany mąż. Bez niego jest trochę marionetką, a jednak wielu osobom lepiej się czyta o twardych bohaterkach niż takiej Molly. Mnie to nie przeszkadzało. Płynęłam ze stronami od tajemnicy do tajemnicy, od przyjaciela do przyjaciela, próbując odgadnąć motyw i sprawcę. Wciągnęłam się, i będę go bardzo dobrze wspominała. 
 

stycznia 24, 2024

Orient - Maciej Siembieda

Orient - Maciej Siembieda
Nowe, zdumiewające śledztwo Jakuba Kani zaprowadzi go do Chin – państwa wielkich pieniędzy i ambicji, wielkiej mafii i… wielkich zagadek

W Terespolu przed kolekturą lotto omdlewa człowiek, a z jego rąk wypada kupon z sześcioma zwycięskimi liczbami. W tym samym czasie siedem tysięcy osiemset trzydzieści kilometrów dalej pewien mężczyzna opracowuje plan, który ma przynieść miliardowe zyski i zmienić układ sił w jednym z najważniejszych państw Europy.

Co w tym czasie robi były prokurator IPN-u Jakub Kania? Właśnie dostał nową pracę i misję, a ta zawiedzie go do Szanghaju i wplącze w śmiertelnie niebezpieczną intrygę, w której ważną rolę odegrają chińskie triady, polskie służby specjalne i… zbieracze złomu spod Terespola. Najważniejsza jest jednak zagadka zaginięcia gdzieś między Polską a Chinami najsłynniejszego pociągu na świecie. Warto dodać, że śladami Kani wyrusza jego dobra znajoma kapitan Teresa Barska.

Siembieda w pełnej rozmachu powieści, jak zwykle mistrzowsko łącząc fakty i fikcję, ujawnia tajemnice chińskiej mafii i jej powiązania z komunistycznym państwem, zdradza sekrety wywiadów oraz – z wyjątkowym poczuciem humoru – branży złomiarskiej. Prowadzi przy tym błyskotliwą rozprawę o hazardzie, lojalności, zemście, przeznaczeniu oraz… depresji.

W jaki sposób uwielbiany przez czytelników Jakub Kania – mężczyzna z wybaczalną nadwagą i unikalnym talentem do rozwiązywania historycznych zagadek – wybrnie z kłopotów i uniknie pułapek, które zastawiają na niego najniebezpieczniejsi ludzie na świecie? Tak jak zawsze: inteligentnie i brawurowo, a przede wszystkim w zupełnie niespodziewany dla czytelników sposób.


Najnowsza książka Macieja Siembiedy to najdłużej czytana przeze mnie powieść 2023 roku. Spędziłam z nią cały grudzień i muszę szczerze przyznać, że dopiero druga połowa książki sprawiła, że opisywana historia mnie wciągnęła. Początek był dla mnie męczący, trochę nieskładny, zbyt wymyślny, kiedy jednak Jakub Kania naprawdę zabrał się do pracy to cała historia nie tylko nabrała tempa, ale i  realizmu, który tak sobie cenię w powieściach autora. 

"Orient" to powieść, która przybliża nam sprawę najsłynniejszego pociągu świata - Orient Expressu. Myślę, że każdemu i młodszemu i starszemu obiła się ta nazwa o uszy. Mnie również, a duża w tym zasługa Agathy Christie i jej książki "Morderstwo w Orient Expressie" (bardzo polecam!). Czy jednak wiedzieliście, że sprawa pociągu dotknęła także Polskę? Ja nie wiedziałam, więc równolegle do poznawania historii zawartej w książce Macieja Siembiedy, konfrontowałam ją z informacjami znalezionymi w Internecie. 

Tym razem nie podobała mi się konstrukcja bohaterów. Miałam wrażenie, że postacie Chińczyków pochodzą wprost ze starych filmów sensacyjnych, w których amerykańscy agenci walczą z chińskimi triadami. Nie pasował mi ten wątek, nie wyglądał realistycznie. Mam również mieszane uczucia do wątku osobistego Jakuba Kani i jego partnerki. Temat depresji jest ważny, ale czy takie wtłoczenie go do pełnego wątków "Orientu" było konieczne? 

Niemniej, mimo minusów i powolnego brnięcia przez połowę książki, druga jej część zrekompensowała mi uczucie tracenia czasu - niestety, tak to właśnie odczuwałam. Ostatecznie, końcówkę wchłonęłam bardzo szybko i z ciekawością. Historia najsłynniejszego pociągu świata zaspokoiła moją ciekawość. Los złomiarzy zainteresował mnie bardziej niż świat chińskiej mafii, a zakończenie mnie usatysfakcjonowało.


Jak widzicie u mnie książka wywołała mieszane uczucia. Historia pociągu zaciekawiała, otoczka jaką zbudował autor nie bardzo przypadła mi do gustu. Dla odmiany, mój mąż był usatysfakcjonowany od początku do końca i bardzo poleca ;)

Wydawnictwu dziękuję za książkę, a autorowi za dedykację.

Inne książki autora:


stycznia 13, 2024

Sekret pacjentki - Loreth Anne White

Sekret pacjentki - Loreth Anne White
Są sekrety, dla których warto żyć, i takie, za które trzeba zabić

Lily Bradley ma idealne życie. Wspaniały mąż, dom nad morzem, własny gabinet psychologiczny. Każdy chciałby być na jej miejscu. Aż do tamtej nocy. Zmasakrowane ciało kobiety zostaje znalezione pod klifami. Zagadkowa śmierć sprawia, że tajemnice Lily i jej pacjentów przestają być bezpieczne.To niejedyna rzecz, która spędza jej sen z powiek.

Od pewnego czasu dostaje niepokojące wiadomości i czuje, że jest obserwowana. Przyjmuje też pacjentkę, która budzi w niej obsesję na punkcie przeszłości. Zbyt mrocznej, by Lily chciała do niej wracać.

Bestsellerowa autorka powraca z historią opartą na faktach, której zakończenie zaszokuje każdego.


"Sekret pacjentki" to thriller psychologiczny, który autorka oparła o pewną prawdziwą historię - ten fakt oraz bardzo dobre opinie bookstagramerek wpłynęły na mnie przy wyborze tej książki. Powieść okazała się przyzwoitą, trzymają poziom lekturą. Może bez efektu wow, ale jednak na tyle wciągającą, że czas jej poświęcony z pewnością nie można uznać za stracony.

Głównym wątkiem książki jest morderstwo kobiety, przy okazji którego zaczynają na jaw wychodzić tajemnice mieszkańców miasteczka. Ciało kobiety znajduje szanowany, lubiany i majętny Tom Bradley, mąż Lily, która jest psycholożką, skrywającą o sobie pewną tajemnicę, jak się jednak okazuje, nie ona jedna... Małżeństwo zostaje uznane za podejrzane, Tom zatrzymany, a my dzięki retrospekcjom poznajemy przeszłość ofiary oraz małżonki mężczyzny, które wbrew pozorom wydaje się kluczowe. 

W miarę rozwoju powieści poznajemy nie tylko przeszłość bohaterów i to zarówno tych pierwszo-, jak i drugoplanowych, ale również kolejne wątki kryminalne, które zdają się wiązać ze śmiercią kobiety. Dla mnie wątków w książce było trochę za dużo. Każdy miał swoją tajemnicę, dorośli zachowywali się co najmniej bezmyślnie, za to dzieci nad wyraz dojrzale. Zgrzytała mi budowa postaci, natomiast podobało poprowadzenie historii przez autorkę, mylenie tropów i trudność w domyśleniu się rozwiązania zagadki. Finalnie, mimo minusów dobrze spędziłam czas z "Sekretem pacjentki". Nie był to poziom "Pacjenta" Fitzka, czy "Pacjentki" Michaelidesa, ale i tak całkiem przyzwoity thriller. Plusem była też prawdziwa historia oraz związane z nią ciekawostki z kanadyjskiego sądownictwa.


Inne książki autorki:

stycznia 06, 2024

Ukryty port - Maria Oruna

Ukryty port - Maria Oruna
Ktoś owinął w prześcieradło martwe ciało i zamurował je w ścianie

Wietrzne wybrzeże Hiszpanii miało być dla Oliviera oazą spokoju. Zmęczony życiem w Londynie postanawia wyremontować willę, którą odziedziczył po zmarłej matce. Coś jednak zakłóci jego wizję. Robotnicy odnajdują w piwnicy zmumifikowane zwłoki. Śledztwo w sprawie „Anioła z Villa Marina“ prowadzi ambitna porucznik Valentina Redondo. Kiedy kilka kolejnych osób zostaje zamordowanych, staje się jasne, że przerażające odkrycie obudziło duchy przeszłości. I że ktoś próbuje uciszyć je na zawsze…

Rozpoczyna się wyścig z czasem, by powstrzymać mordercę.


"Ukryty port" to świetny kryminał historyczny, którego poznanie dostarczyło mi wielu emocji i okazało się niezapomnianym czytelniczym doznaniem. W powieści mamy dwa światy, ten teraźniejszy oraz ten dziejący się w przeszłości, w czasie wojny domowej w Hiszpanii.

Powieść rozpoczyna się od informacji o odnalezieniu zamurowanych w ścianie zwłok noworodka. Wiadomość ta zaskakuje właściciela domu, Oliviera - anglika, który w Hiszpanii, chciał zacząć nowe życie. Znalezisko otwiera drzwi do kolejnych tajemniczych i tragicznych wydarzeń. Równolegle poznajemy przeszłość innej bohaterki, która toczy się w tragicznym dla Hiszpanii czasie - wojny domowej.

Wydarzenia w książce opisane są dynamicznie, przeskoki w czasie nie pozwalają nam na oderwanie się od lektury. Dla mnie czas przeszły był bardzo przejmujący i ciekawszy od wydarzeń współczesnych, ale one razem uzupełniają się, tworząc obraz, który - zapewniam - wciągnie Was na długie godziny czytania. Prowadzone śledztwo jest wciągające, dowiadujemy się wielu ciekawych informacji, coraz lepiej poznajemy głównego bohatera, który wzbudził moją wielką sympatię. Ciekawe zwroty akcji, ciekawi bohaterowie, smutna przeszłość to wszystko stworzyło taki kryminał jaki lubię najbardziej. Nie ma tu epatowania zbrodnią, nie ma niepotrzebnych makabrycznych opisów, jest za to śledztwo, które powoli odsłania wszystkie tajemnice.
POLECAM! 

Copyright © Femina domi , Blogger