Brandon Mull, autor bestsellerowych serii takich jak „Baśniobór”, „Smocza Straż” i „Pięć Królestw”, powraca z nowym cyklem „Opiekunowie”!
Każde dziecko z Anory marzy o dniu, kiedy wejdzie do Chaty Wiązania i połączy się z Opiekunem – swoim duchowym przewodnikiem. Niektórzy połączą się z Orędownikami, którzy zapewnią im wielkość i chwałę. Innych będą kusić Przeklęci, za których wybór grozi kara śmierci. Mako staje przed trudnym wyborem…
Arden na własną rękę próbuje odnaleźć zaginioną przyjaciółkę i infiltruje podziemną siatkę przestępczą. Jej niezwykła umiejętność odróżniania prawdy i kłamstwa sprawia, że Arden trafia
w sam środek złowrogiego spisku. Wkrótce losy Maka i Arden się splatają. Wspólnie muszą stawić czoła wrogom i ogromnym niebezpieczeństwom.
„Opiekunowie. Zakazana Góra” Brandona Mulla to początek serii, który od pierwszych stron wciągnął mnie do wykreowanego przez autora świata. Fabuła jest świetnie przemyślana, pełna tajemnic, przygód i zaskakujących wydarzeń, a przy tym wszystko tworzy logiczną i spójną całość. Historia rozwija się w odpowiednim tempie i nie pozwala się nudzić, oferując wiele ciekawych wątków, które z zainteresowaniem śledziłam aż do ostatniej strony.
Ogromnym atutem książki są bohaterowie. Każdy z nich ma własną osobowość i charakter, dzięki czemu łatwo ich polubić i zapamiętać. Moim zdecydowanym faworytem jest Mako – jest zabawny, inteligentny i bardzo charyzmatyczny. To postać, którą śledziłam z największą ciekawością. Warto jednak podkreślić, że niemal wszyscy bohaterowie zostali świetnie wykreowani i mają swoje miejsce w tej historii.
Brandon Mull po raz kolejny udowodnił, że potrafi tworzyć wciągające opowieści fantasy. W książce nie brakuje humoru, emocji i momentów, które wywołują uśmiech. To kolejna bardzo udana seria mojego ulubionego autora i już teraz wiem, że z ogromną przyjemnością sięgnę po kolejne tomy.
„Opiekunowie. Zakazana Góra” zdecydowanie zasługuje na uwagę. To świetny początek serii, który pozostawia apetyt na więcej.
POLECAMY!


Wiem, komu polecę tę książkę. Mój kuzyn lubi tego typu klimaty.
OdpowiedzUsuń