listopada 08, 2019

"Gambit" Maciej Siembieda

„Kiedyś pojmiesz sens tego manewru. Nazywa się gambit”.

Rok 1966. Jerzy Ostrowski, konstruktor samochodów i mistrz szachowy, zostaje uprowadzony przez tajniaków. Jest przekonany, że czeka go egzekucja z zemsty za brata, ułana AK, który naraził się nowym władcom Polski.

Rok 1943. Ludwik Kalkstein, gwiazda podziemnego wywiadu zmienia front i doprowadza do aresztowania dowódcy AK. Wanda Kuryło, jeszcze niedawno współpracownica Kalksteina, rozpoczyna misję, która może odmienić powojenne losy Polski i Europy. W tym czasie w Oświęcimiu umiera jedyny człowiek, który może jej pomóc
.

Co łączy losy mistrza szachowego, zdrajcy i dziewczyny o niezwykłej urodzie, która po wojnie stanie się agentką MI6 a potem amerykańskiego kontrwywiadu? Gdzie ukryty jest bezcenny skarb, do którego chcą dotrzeć za wszelką cenę szpiedzy Hitlera, Stalina, Churchilla i Roosevelta? Czy Wandzie uda się poznać tajemnicę człowieka, którego kochała? Czy powiedzie się jej zemsta?
Dzieje mojego egzemplarza książki "Gambit" sięgają pierwszej połowy tego roku. Książka wygrana na pewnym poczytnym portalu nigdy do mnie nie doszła. Wysyłana ponoć dwukrotnie, gubiła drogę i nigdy nie przeszła prze próg mojego mieszkania, ale wysłana z Wydawnictwa już doszła. Taka magia ;) Nie zrażona, a raczej tym bardziej zachęcona i zniecierpliwiona długim oczekiwaniem z przyjemnością i ciekawością w pierwszej wolnej chwili rozpoczęłam czytanie... 

Fabuła książki płynnie przemieszcza się między drugą wojną światową, a rzeczywistością powojenną. Główną bohaterką jest Wanda Kuryło. Kobieta, którą obserwujemy na przestrzeni kilkudziesięciu lat, jako dziewczynę pragnąca walczyć dla dobra kraju, naiwną i zakochaną młodą panienkę, amerykańskiego szpiega, kobietę dowódcę. Widzimy jej przemianę i dojrzewanie z dziewczyny w kobietę, z pionka w osobę wiele znaczącą. Bez dwóch zdań ciekawa, nietuzinkowa postać. To ona prowadzi nas po meandrach historii Polski, pokazuje jak funkcjonował wywiad podziemny, jak wyglądała partyzantka, czym zajmowali się po wojnie agenci itd. tempo w książce to wzrasta to znów spowalnia. Krótkie rozdziały czyta się szybko i chociaż nie wnoszą specjalnego napięcia, nie elektryzują czytelnika to czyta się je z ciekawością i przyjemnością dla języka autora.

Maciej Siembieda połączył prawdziwą historię, prawdziwe wątki i prawdziwych bohaterów ze swoją wyobraźnią. Czytając trudno jest nam orzec, co wydarzyło się naprawdę, a co jest wytworem wyobraźni autora, a to skutkowało tym, że po skończeniu danego fragmentu książki, włączałam wyszukiwarkę i sprawdzałam, czy takie zdarzenie, czy taki ktoś istniał naprawdę. Ta książka to świetnie skonstruowany kryminał, który mógł zdarzyć się naprawdę i który miejscami naprawdę się wydarzył. Podziwiam autora za pasję do wyszukiwania, a następnie zamieniania odkrytych tajemnic w pasjonującą powieść.

Książka z okładki mówi, iż jest thrillerem. Nie mogę się z tym zgodzić. Dla mnie to była raczej powieść obyczajowa z wątkami szpiegowskimi. Mimo miejscowego brak napięcia książkę czytało mi się z dużym zainteresowaniem. Początek był świetny, koniec bardzo dobry, środek to sinusoida, ale na pewno nie męcząca czytelnika. Warto dać jej szansę i poznać niepoznane wcześniej elementy polskiej historii. Z pewnością sięgnę po inne powieści tego autora.  
Ocena 7/10

To najbardziej niesamowita historia, na jaką natknąłem się w czasie ponad dwudziestu lat mojej pracy reporterskiej – mówi Maciej Siembieda, który czerpiąc z prawdziwej historii i opisując prawdziwych bohaterów, stworzył mistrzowski thriller trzymający w napięciu od pierwszej do ostatniej sceny.

38 komentarzy:

  1. Ciekawa recenzja, ale to raczej nie jest książka dla mnie. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, wydaje mi się, że mogłaby Ci się spodobać ☺️

      Usuń
  2. Mam chwilowy przesyt thrillerów. Z autorem od dawna chciałam się zapoznac i się na pewno zapoznam, ale to raczej dalsza przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jak w końcu sięgniesz po nią to się nie zawiedziesz😉

      Usuń
  3. Podoba mi sie prowadzenie akcji w 2 liniach czasowych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkim autorom wychodzi to sprawnie. Tutaj nie ma się do czego przyczepić, p. Maciej potrafi pisać tak, by nie stracić zainteresowania, nawet gdy tempo i napięcie spowalniają :)

      Usuń
  4. Może dam jej w wolny wieczór szanse :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno by mnie nie zawiodła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś miałam po nią sięgnąć, ale coś mi mówiło, że nie warto. Po Twojej recenzji mam mieszane uczucia. Nadal słabe napięcie mnie zniechęca...
    Pozdrawiam
    https://subjektiv-buch.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Raxczej ją po minę. Po Twoim opisie przeczuwam, że jednak nie bawiłabym się dobrze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się wydawało, że taką pozytywną opinię napisałam ;D

      Usuń
  8. Już mi się podoba ta pozycja i chętnie bym po nią sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie, chyba się na nią skuszę. Ciężko mi ostatnio znaleźć coś z wątkiem szpiegowskim, a takich z nadużyciem słowa thriller, na pęczki można znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thriller chyba lepiej się sprzedają;) Ale Gambit i bez nazywania jej thrillerem wart jest przeczytania :)

      Usuń
  10. też jestem ciekawa tej powieści i też myślę że kiedyś po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zmienisz myślenie w działanie to daj znać, czy się podobała ;)

      Usuń
  11. Dużo o tej książce na parę miesięcy temu słyszałam. Niezłe z nią miałaś przygody. Pewnie kiedyś i ja ją przeczytam.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka już dawno wpisana na listę "koniecznie przeczytać", więc prędzej czy później też po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Długo wyczekiwane książki lepiej się czyta:) Ta zapewne spodobała by się mojemu mężowi z uwagi na czasy, w których osadzona została akcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbliżają się święta, to najlepsza okazja do sprezentowania mu jej ;)

      Usuń
  14. Ty tak ciekawie piszesz te recenzje... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś wiedziała ile radości sprawiłaś mi tym jednym zdaniem😚

      Usuń
  15. Powieść obyczajowa z wątkami szpiegowskimi... Tak jak nie jestem wielką fanką obyczajówek, tak po Twojej recenzji poczułam, że chcę ją przeczytać, więc będę polować. ;) Zwłaszcza, że lubię wątki szpiegowskie, a te rzadko są rzeczywiście ciekawie przedstawione.

    PS Wyczekiwana książka często (choć nie zawsze!) lepiej smakuje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię takie książki aczkolwiek na razie chcę poczytać coś lzejszego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, chociaż, moim zdaniem, spokojnie możesz ją przeczytać;)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Tez miałam długo i na szczęście okazał się warta czekania :)

      Usuń
  18. Lubie połączenie faktów historycznych i fikcji literackiej, jeśli wątek szpiegowski nie jest zbyt mocno poplątany to myśle że odnalazłabym się w tej książce

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i dodasz go do obserwowanych. Zostaw również adres swojego miejsca, z przyjemnością Cię odwiedzę.

Copyright © Femina domi , Blogger