Schronisko w Podgórowie - Joanna Tekieli

października 11, 2021

Schronisko w Podgórowie - Joanna Tekieli

Ewa i Mariusz to małżeństwo z prawie dwudziestoletnim stażem. W ich związek wkradła się rutyna, oboje mają wrażenie, że się od siebie oddalili. Pod wpływem znalezionego w sieci ogłoszenia decydują się na prawdziwą życiową rewolucję: sprzedają mieszkanie w mieście i kupują stare schronisko w maleńkiej miejscowości Podgórowo. Wydaje im się, że największą trudnością będzie przystosowanie się do nowych, dość surowych warunków życia oraz przedłużające się remonty, ale los szykuje dla nich wyzwania, których nie przewidzieli…

"Schronisko w Podgórowie" to życiowa opowieść o trudach codzienności, nieoczekiwanych zwrotach, radzeniu sobie z przeciwnościami. To także świetne przedstawienie silnej kobiety, która nie tylko się nie poddaje, ale która przez niesprzyjające wydarzenia staje się silniejsza. Mnie najnowsza powieść Joanny Tekieli przekonała. Mam nadzieję, że przekona i Was.

Powieść Joanny Tekieli to historia normalnej, zwykłej polskiej rodziny, która postanawia całkowicie zmienić swoje życie. Głównymi postaciami tej historii są Ewa i Mariusz - małżeństwo z długoletnim stażem oraz trójką dzieci. Mieszkają w niezbyt dużym mieszkaniu w mieście, powoli się od siebie oddalając. Widząc ogłoszenie o sprzedaży, w niezwykle okazyjnej cenie, domu, który był kiedyś górskim schroniskiem, Mariusz upatruje w tym szansę na odmianę swojego losu. Chce wyremontować dom i otworzyć agroturystykę. Do swojej wizji przekonuje wkrótce żonę. Remont i wizje sielskiego życia zbliżają małżonków...

... A przynajmniej tak wydaje się Ewie. 

Autorka doprowadziła w powieści do dwugłosu mężczyzny i kobiety, który pokazywał całkowicie odmienny - przez nich - odbiór rzeczywistości. Czytając miałam wrażenie, że dotykam życia prawdziwych ludzi. Mężczyzna, chcący uchodzić za samowystarczalnego nie przyznaje się do pożyczek i pomocy fachowców, kobieta, myśli, że wspólna praca i codzienne przebywanie ze sobą zbliża i niejako cementuje związek. Ile razy słyszeliście, że remont jest najlepszym sprawdzianem dla miłości i związku? Ja to słyszałam od każdego kto kiedykolwiek przeprowadzał generalny remont mieszkania, ba! Wiem to też po sobie;) W powieści "Schronisko w Podgórowie" remont doprowadza do (nie)oczekiwanych wydarzeń. Oczekiwanych, gdyż autorka daje fabułą do zrozumienia, co się wydarzy, ale nieoczekiwanych dla Ewy. 

To, co mnie urzekło w tej opowieści to mądrość bohaterki i prawdziwość jej zachowania. Autorka nie odziera Ewy z autentyczności, nie ubiera jej w pelerynę superbohaterki. Rzuca jej kłody pod nogi, z którymi ta musi sobie poradzić, a jednocześnie pozwala i dobrze opisuje emocje, które nią targają. W powieści mamy zawarte różne oblicza miłości, w tym miłości macierzyńskiej, tak do małych dzieci, jak i tych dorosłych. "Schronisko w Podgórowie" to opowieść o dojrzałości i jej braku, o odpowiedzialności i ucieczce od niej. To także opowieść o tym, że w życiu trzeba liczyć głównie na siebie, ale też pomagać i nie stronić od przyjmowania pomocy. 

Historia, którą stworzyła Joanna Tekieli jest niezwykle dojrzała; dojrzała i autentyczna. Mogłabym jeszcze wiele o niej napisać, gdyż zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie, ale nie chcę odbierać Wam przyjemności z jej poznawania.
POLECAM, dajcie porwać się "Schronisku w Podgórowie"!
Ocena: 8+/10

"Zatruty ogród" Alex Marwood

października 09, 2021

"Zatruty ogród" Alex Marwood

ROZCZAROWANIE,

tak jednym słowem mogę określić moje spotkanie z rzekomo genialnym thrillerem - Stephen King na okładce książki informuje: Jeśli istnieje lepszy thriller napisany w XXI wieku, żaden nie przychodzi mi do głowy. Ojj Stephanie, mogę Ci wskazać i 10 lepszych, dużo lepszych thrillerów. "Zatruty ogród" w ogóle ciężko mi nazwać thrillerem. To raczej cięższa obyczajówka, w której nacisk położony został na zmiany psychiczne, które zaszły w ludziach, czy raczej dzieciach, które praktycznie całe życie spędziły w sekcie.


Zbiorowe samobójstwo stu członków odizolowanej od świata sekty czekającej na apokalipsę wstrząsa opinią publiczną. Nieliczni, którzy przetrwali masakrę, muszą nauczyć się żyć od nowa poza zamkniętą społecznością.

TAM, GDZIE DORASTAŁA ROMY, JEŚLI KTOŚ UMARŁ, JUŻ NIGDY WIĘCEJ SIĘ O NIM NIE MÓWIŁO…
Romy, ocalała z masakry, wciąż z przestrachem ogląda się za siebie. Wpojono jej, że zewnętrzny świat jest niebezpieczny, przerażający i godny pogardy. Jednak Romy szybko uczy się życia na zewnątrz, „między Martwymi”. Jest w ciąży, musi więc być czujna i ostrożna, próbując odszukać swoich krewnych.

DELIKATNI. NIEBEZPIECZNI. ZABÓJCZY.
Zniknięcie siostry, która jako nastolatka opuściła rodzinny dom, by dołączyć do sekty, położyło się cieniem na życiu Sarah. Gdy opieka społeczna kontaktuje się z nią, prosząc, by zajęła się dwójką nastolatków – rzekomo dziećmi jej nieżyjącej siostry, Sarah przyjmuje dziwne rodzeństwo pod swój dach. Ale czy może zaufać nastoletnim Eden i Ilo? Czy Sarah nie popełnia błędu?
Co naprawdę zdarzyło się na farmie? Jaki los czeka ocalałych członków sekty? Co grozi nienarodzonemu dziecku Romy? Czy przywódcy sekty przeżyli i z ukrycia śledzą poczynania niedawnych wyznawców?

Dopiero gdy ułożymy sobie w głowie, że nie czytamy thrillera, zaczynamy doceniać jej inne aspekty, trzeba bowiem przyznać, że autorka bardzo ciekawie pokazała życie w sekcie i trafnie przedstawiła  rzeczywistość po jej opuszczeniu. 

Bohaterami powieści Alex Marwood są Eden i Ilo - nastolatkowie, którzy całe swoje życie spędzili w sekcie, Sarah, siostra ich matki, która przyjęła ich pod swój dach oraz Romy, najbardziej tajemnicza bohaterka, starsza siostra nastolatków, jedyna dorosła, która przeżyła masakrę. Fabuła powieści dzieje się w dwóch ramach czasowych. Mamy współczesność po-sektową, w której  towarzyszymy bohaterom w ich próbach zaklimatyzowania się w nowej rzeczywistości oraz retrospekcje, które pokazują życie w sekcie. Aby zrozumieć ich zachowanie musimy poznać ich przeszłość i dotychczasowe życie, a ono było specyficzne. Specyficzne było też życie pozostającej na 'wolności' Sarah, która dla odmiany wychowała się w domu 'sekty' chrześcijańskiej. Dzieciaki wraz z Romy nie znają najnowszych nowinek technologicznych, żyją w przekonaniu zbliżającej się katastrofy, dlatego trudno im funkcjonować 'normalnie'. 

Najciekawsze w powieści "Zatruty ogród" jest ukazanie życia w zamkniętej społeczności (sekcie), która ewoluuje, zmienia się w twór, który zjada własnych twórców. Rozdziały temu poświęcone czytałam z prawdziwą ciekawością, dlatego najciekawszą dla mnie postacią była Romy. Była ona także, najbardziej niejednoznaczną moralnie bohaterką, kobietą, która ukrywa wiele tajemnic, a jedocześnie osobą na wskroś przesiąknięta sekciarską ideologią. Autorka powolutku odkrywa przed nami misję i plany Romy, które wpłyną na całą jej rodzinę. Nadmienię, iż śmieszny dla mnie był fakt, że bohaterka nie wie jak wyglądają współczesne telefony, że posiadają dostęp do internetu, ale potrafi prowadzić samochód - gdzie i jak się tego nauczyła nie wiadomo, ot, taka nielogiczność.


Powieść Alex Marwood to solidne pisarstwo, ale bez fajerwerków i nagłych zwrotów akcji. Mamy tutaj ukazany dramat młodych ludzi, którzy potrzebują solidnej terapii. Dla mnie powieść "Zatruty ogród" była dramatem obyczajowym, nie thrillerem, z zakończeniem, którego można się domyślić wcześniej.
Ogólnie można przeczytać, ale bez szału.
Ocena: 5/10
"Smocze jajo" Paweł Gołuch - recenzja patronacka i konkurs

października 04, 2021

"Smocze jajo" Paweł Gołuch - recenzja patronacka i konkurs


PREMIERA 05.10.2021

Kto pokona smoka? 
Jaką tajemnicę skrywa król Władysław? 
I gdzie podziało się smocze jajo?

Pewnego razu do wsi Cicha Woda przybywa królewski goniec z ważnym obwieszczeniem: król wyznaczył wysoką nagrodę za przegonienie smoka, który co dzień atakuje mury zamku. Na ochotnika zgłasza się ubogi Janek. Cała sprawa okazuje się jednak bardziej skomplikowana, niż ktokolwiek się spodziewał. A smok może mieć poważny powód, że tak się zachowuje.

Ilość stron:
80
Oprawa: twarda + UV
Ilustracje: Marcelina Gradowska
Format: 203x254


"Smocze jajo" to powieść bardzo starannie i pięknie wydana przez Wydawnictwo Dreams. Twarda oprawa, śliskie strony, będące ilustracjami dla tekstu Pawła Gołucha, przyciągają wzrok zarówno dorosłego, jak i dzieci. Ilustracje Marceliny Gradowskiej są proste, staranne, w stonowanych kolorach, idealnie dopasowane do tekstu, który... zaskakuje... 

... zaskakuje formą, która okazuje się wierszem. Nie ma tu na siłę pisanych rymów. Tekst jest płynny, logiczny, świetnie napisany. Podziwiam autora, bo domyślam się, że napisanie bajkowego wiersza nie należy do najprostszych rzeczy. "Smocze jajo" oprócz tego, że jest napisane wierszem, jest także podzielone na części, tworząc spójną, bardzo wciągającą historię Janka, który jako ochotnik wyrusza aby pokonać, zagrażającemu królestwu, smoka. Sprawa jednak okazuje się dużo bardzo skomplikowana niż to się na pierwszy rzut oka wydaje.


Bajka Pawła Gołucha to książka o odwadze i zaufaniu. Głównym bohaterem jest wspomniany Janek - prosty, ubogi chłopak, który dobrowolnie naraża się na śmierć, zgłaszając się na ochotnika, który będzie walczył ze smokiem. Prostoduszny, przyjaźnie nastawiony do świata chłopak, dzięki swojemu wielkiemu sercu zdobywa zaufanie tego, który okazuje się nie tyle prowodyrem wydarzeń, co ofiarą. W swoich działaniach Janek nie będzie odosobniony, wspomoże go osóbka, po której, w pierwszym momencie, z pewnością by się tego nie spodziewał.

"Smocze jajo" to książka wielowarstwowa, poruszająca kilka ważnych i wartościowych kwestii. To nie tylko wspomniana odwaga i zaufanie, ale także wykorzystanie i krzywdzenie niewinnych istot w imię swoich celów, czy uzmysłowienie czytelnikowi, że pozory często mylą. Ciekawym bohaterem, a raczej bohaterką jest tutaj także księżniczka Karolina. Silna i równie jak Janek odważna dziewczyna, dla której sprawiedliwość jest cenniejsza niż decyzje ojca. 

Na 80 stronach Paweł Gołuch zamieścił bardzo dużo mądrej i ciekawej treści. Mamy interesujących bohaterów, nagłe zwroty akcji, dynamiczną fabułę, a nawet romantyczne porywy serca. "Smocze jajo" z pewnością przypadnie do gustu małym fanom przygód i to zarówno chłopcom, jak i dziewczynkom.

Polecamy z całego serca!


ROZDANIE

Zapraszam na rozdanie, w którym do wygrania jest nowiutki pachnący egzemplarz "Smoczego jaja". Drugi egzemplarz jest do wygrania na Instagramie. Udział można brać w obu miejscach ☺️

ZASADY:

1. Napisz w komentarzu (tu lub na fb) dla kogo grasz.

2. Będzie mi miło i zwiększysz swoje szanse, jeżeli udostępnisz ten post na swoim profilu lub blogu.

Czas trwania: 05.10-10.10
Książkę wysyła Wydawnictwo.


Ty albo żadna t.2 - Magdalena Kordel

października 03, 2021

Ty albo żadna t.2 - Magdalena Kordel

 Nad domem babki Adeli gromadzą się czarne chmury. To pewnie sprawka nietoperza, którego pojawienie się zawsze zwiastuje kłopoty. Halina, do tej pory przez wszystkich uważana za zmarłą, niespodziewanie staje w drzwiach i jak się okazuje, nie zamierza opuścić miasta. Ewelina nie może znaleźć odpowiedniego momentu, by podzielić się z rodziną tym, co leży jej na sercu. Jagna czuje się oszukana przez Mateusza, Rutę i cały świat.



Adela zaczyna rozumieć, że nadszedł czas zmierzyć się z przeszłością i wyjawić skrywaną przez pokolenia rodzinną tajemnicę. Czy opowie, co zdarzyło się we dworze, którego atmosferę tak bardzo pragnie odtworzyć? Przed czym tak naprawdę usiłował uchronić swoje wnuczki dziadek Konstanty? I czy mu się to udało?


"Ty albo żadna" to druga część serii Tajemnice autorstwa Magdaleny Kordel.
O moich odczuciach po pierwszej części "Zanim wyznasz mi miłość" możecie przeczytać pod tym linkiem: tom 1 "Zanim wyznasz mi miłość" Magdalena Kordel.

Kochani, już na wstępie zaznaczę, że ten tom podobał mi się bardziej niż pierwszy. Była akcja, były wydarzenia, coś się działo. Najważniejszy plus przyznaję książce za bardzo ciekawe retrospekcje i wydarzenia dotyczące babki Adeli sprzed wojny, gdy była ona dzieckiem. Z wielką przyjemnością zanurzałam się w ten świat, poznawałam rodzinę Adeli, zauroczając się jej dziadkiem. Bardzo żałuję, że ten przeszły świat był tak przez autorkę skąpiony. Zdecydowanie było go za mało. Na szczęście teraźniejszość przestała być nudnym i rozwlekłym opisem a stała się fabułą z wydarzeniami, które chciało się czytać.

W tym tomie poznajemy tajemnicę Eweliny - nazbyt łatwowiernej kobiety, mierzymy się z emocjami młodych bohaterów, Mateusza i Ruty, oraz przypatrujemy się niezwykłej więzi łączącej Adelę z Muszką. Magdalena Kordel i tym razem prowadzi fabułę niespiesznie, miejscami naiwnie, ale tym razem nie jest to prowadzenie nudne. Akcja idzie do przodu, pojawiają się wydarzenia, jest akcja i emocje bohaterów. Jednak mimo wszystko, po przeczytaniu dwóch tomów twierdzę, że spokojnie można było skompresować je w jeden dobry aniżeli rozdrabniać się na dwa przeciętne. Z zakończenia, a właściwie jego braku wnioskuję, że czeka nas kolejna część. Przeczytam, chociaż nie czekam na niego z wypiekami i niecierpliwością. 

A Wy sięgniecie po tę serię? A może już przeczytaliście?
Ocena: 6/10
"Sekret czarownicy" Anna Klejzerowicz

września 28, 2021

"Sekret czarownicy" Anna Klejzerowicz

Problemy młodego małżeństwa – wynikające z odmiennych oczekiwań, z banalnych życiowych nieporozumień – splatają się z potrzebą zgłębienia wiedzy o własnych korzeniach, historii, kulturze. Czy coś łączy ludzi żyjących w innym czasie, lecz w tym samym miejscu? Jakaś „energia”? A może po prostu pamięć, zakodowana gdzieś głęboko w podświadomości?

W pobliskiej miejscowości archeolodzy odkrywają zamurowaną w czasach krzyżackich tajną kryptę, a w niej szczątki rycerza. Analiza kości wskazuje, że kilkaset lat temu człowiek ten padł ofiarą zbrodni. Krzyżak to, a może… templariusz? Jak poznać prawdę? Przy okazji znaleziony zostaje ślad pewnej średniowiecznej „czarownicy”…

"Sekret czarownicy" to trzecia powieść z cyklu Czarownica, opowiadająca historię nietypowej rodziny, której centrum stanowi Małgosia. Dziewczyna wyrasta na śliczną i mądrą panią weterynarz, która zostaje żoną Damiana, przyjaciela z dzieciństwa. Codzienne życie młodych małżonków nie jest jednak usłane różami. Niskie zarobki, wtrącająca się teściowa i ogólna stagnacja popychają Małgosię ku Robertowi, który kieruje ekipą archeologów, pracujących w kościele. Niezwykłe odkrycie, jakiego dokonują zbliża Gosię i nieznajomego, co wywołuje niemałe zamieszanie w dotychczasowym życiu dziewczyny i jej rodziny.

W "Sekrecie czarownicy" na pierwszy plan wysuwa się dorosła Małgosia. Jej przyszywani rodzice, Michał i Ada, schodzą tym razem na dalszy, chociaż nadal ważny plan. Narracja jest prowadzona pierwszoosobowo, z perspektywy Małgosi, co jednym przypadnie do gustu, a innym nie (ja wolę trzecioosobową). To, co mnie w tym tomie bardzo się spodobało to pokazanie codzienności młodych ludzi, którzy bardzo się kochają, ale zapominają o tym w powszednim życiu. Autorka bardzo dobrze ilustruje, jak zniechęcenie, brak czasu, brak pewnej uważności na drugą osobę może popchnąć ją ku nowemu, nieznanemu. Bardzo ciekawie przedstawiał się także, poniekąd powiązany z powyższym wątek równości płci i odmiennych wobec mężczyzn i kobiet oczekiwań.

Jak w każdej części serii, tak i tutaj, mamy wplecioną w fabułę magię i pewne zjawiska 'nadprzyrodzone'. Poznajemy legendę, która wydarzyła się 700 lat temu, a którą wymyśliła autorka, i która idealnie pasuje do stworzonej przez nią historii Małgosi. Przeplatanie się współczesności i teraźniejszości było ciekawym zabiegiem. To, co jeszcze wartościowego możemy wyciągnąć z powieści to na pewno piękna więź, jaka łączy Małgosię z przyszywany rodzicami. To oni są zawsze gotowi pomóc, wysłuchać, wesprzeć. Obraz ich miłości, wzajemnego szacunku jest niezwykle pokrzepiający. 

Zdawać by się mogło, że książka nie ma formalnych wad, dla mnie była jednak miejscami przydługa, przeciągnięta i nudnawa. Opisy, których w pewnym momencie nie chciało mi się już czytać, czy rozterki, które się powtarzały, zaburzały mi przyjemność z czytania. Gdyby parę(naście) stron wyciąć moje wrażenia po lekturze byłyby pozytywniejsze. Chyba musicie przeczytać i przekonać się, jaki będzie Wasz odbiór "Sekretu czarownicy".
Ocena: 6/10

Tom 1 - "Czarownica"