Pierre Rene Genial Volume - Pogrubiający tusz do rzęs

września 27, 2018

Pierre Rene Genial Volume - Pogrubiający tusz do rzęs


Moje pierwsze spotkanie z marką Pierre Rene to niestety zupełne nieporozumienie. Zawód, zawód, zawód....


"Pierre Rene Genial Volume to wielofunkcyjny tusz do rzęs - pogrubia, wydłuża, definiuje makijaż!
Aplikacja ułatwia indywidualną kreację makijażu:
1 warstwa - efekt naturalnych rzęs
2 warstwa - efekt sztucznych rzęs
Komfortowa silikonowa szczoteczka z innowacyjną końcówką optymalnie modeluje rzęsy."

"Ania"

września 24, 2018

"Ania"

Czytacie biografie? Ja muszę przyznać, że czytam, ale tylko osób, które w jakiś sposób mnie fascynują, ciekawią, wzbudzają moją sympatię. Nie sięgam jednak po biografie osób, które jeszcze żyją bo nie wierzę w ich rzetelność. Ania Przybylska od zawsze wzbudzała we mnie ciepłe uczucia, wiele słyszałam o jej podejściu do życia, priorytetach itp. z ciekawością więc gdy tylko nadarzyła się okazja, sięgnęłam po jej historię. Śliczna, sympatyczna, zawsze uśmiechnięta - fascynująca kobieta, którą chciałam poznać bliżej.

 (...) to jest niesprawiedliwe i nienormalne. Dostaję duże pieniądze tylko za to, że mam ładną buzię, że ktoś robi mi zdjęcia, ale przecież tak naprawdę niewiele robię. To wolontariusze w hospicjum zasługują na wielkie pieniądze, a nie ja za występ w jakiejś reklamie.
Runa - Vera Buck

września 06, 2018

Runa - Vera Buck

  1. Paryż XIX wieku, zakład psychiatryczny, historia rozwoju psychiatrii i historyczni bohaterowie.
  2. Niespełniona, trudna miłość. 
  3. Tajemnicza mała dziewczynka.
  4. Trzymający cały czas w napięciu nastrój powieści.

"Przypadki Callie i Kaydena"

sierpnia 31, 2018

"Przypadki Callie i Kaydena"

Parę dni po opublikowaniu recenzji słabiutkiej, naciąganej, żeby nie napisać bzdurnej opowieści o 'wielkiej miłości' ("Światło, które utraciliśmy"), przeczytałam i zachwyciłam się inną. "Przypadki Callie i Kaydena" to zupełnie inna książkowa liga. Powieść niby młodzieżowa, ale więcej w niej mądrości i prawdy życiowej niż w niejednej pisanej dla 'dorosłych'.
"Światło, które utraciliśmy"

sierpnia 26, 2018

"Światło, które utraciliśmy"

Książka, w którą pokładałam ogrom nadziei, o której pamiętałam i tylko czekałam okazji by ją przeczytać. A teraz pytam p. Giffin: w jaki sposób jest ona spektakularna? p. Glinko: niesamowita? Naprawdę??? Pouczająca? W którym momencie??? 

Nadzieje zdeptane, a czas stracony.... ale zacznijmy od początku. "Światło, które utraciliśmy" Jill Santopolo to opowieść o dwójce ludzi, Lucy i Gabe, którzy poznali się 11 września 2001r., czyli w dniu zamachu na WTC. Tragiczne wydarzenia spowodowały, że bez zbędnych wstępów rzucili się sobie w ramiona. Nagła miłość trwała jednak krótką chwilę gdyż Gabe - z dobrego serca - postanowił wrócić do swojej dawnej miłości. Po latach jednak los znowu postawił ich na tej samej drodze. Tym razem jednak 'miłość' trwała trochę dłużej.  

"Drogi mają to do siebie, że czasem ponownie się schodzą. Niekiedy los daje nam drugą szansę i pozwala nam wrócić na tę samą ścieżkę."