grudnia 01, 2018
"Dwa miśki na wynos"
Święta Bożego Narodzenia sprawiają, że chętnie sięgamy po książki z tematyką właśnie świąteczną. Piękne okładki zachwycają, a historie, które siłą rzeczy muszą się dobrze kończyć, wprowadzają nas w świąteczny nastrój. I mimo, iż często są to płytkie, banalne, schematyczne powieści, wydawnictwa i tak je wydają i będą wydawać, a nam będą pozostawać ładne okładki na półce bo o przeczytanych historiach szybko zapomnimy...
Niestety tak samo dzieje się w literaturze dziecięcej. Książka, którą miałam ogromną nieprzyjemność czytać ostatnio dziecku jest dowodem, że wydać i sprzedawać można wszystko, byle tylko akcja kręciła się wokół świąt. Co gorsza ksiązkę tę wypożyczyłam z biblioteki, a to oznacza, że i inne dzieci będę się stykać z treścią, która w moim mniemaniu jest dla nich nieodpowiednia.