listopada 12, 2021

"Wybaczam ci" Remigiusz Mróz


Ina Kobryn prowadzi spokojne, uporządkowane życie. Spełnia się w pracy, wraz z mężem stara się o dziecko i właściwie nie ma powodów do zmartwień. Wszystko zmienia się, gdy pewnej nocy siada przed laptopem i dostrzega, że mąż nie wylogował się ze swojego konta na Facebooku. Jej wzrok pada na krótką wiadomość o treści „wybaczam ci”, pochodzącą od nieznajomej dziewczyny.

Bagatelizuje sprawę, ale gdy budzi się rano, okazuje się, że nadawczyni popełniła samobójstwo na samym środku placu Konstytucji w Warszawie. Ina stara się odnaleźć wiadomość, ta jednak znika bez śladu. Mąż zaś twierdzi, że nie ma pojęcia, kim jest dziewczyna, która odebrała sobie życie, ani co stało się z wiadomością.

Ina zaczyna odkrywać, że to nie jedyna tajemnica, którą ukrywał przed nią partner…


Ma człowiek kilka książek do zrecenzowania. Ten człowiek sam je wybrał, cieszył się, kiedy przyszły. I tak sobie leżą i czekają na chwilę wolnego. Pech chce, że człowiek pracuje w bibliotece... i trach, przychodzą nowości. Pracować z zamkniętymi oczami się nie da, więc z pracy wychodzi z książką nadprogramową. W końcu, można zerknąć w autobusie, a nuż będzie beznadziejna i kłopot z głowy. Nie jest. Droga się kończy, a człowiek żałuję, że musi wysiadać.

Kolacja zjedzona, a myśli krążą wokół "Wybacz mi". Autor jest sprytny. Nie kończy rozdziałów tak, że można odłożyć książkę na później. Nie da się. Trzeba czytać. Zdarzenia ciekawe, humor postaci przedni - ups - chyba jest noc, trzeba iść spać. 

Poranek, śniadanie, książka, autobus. Hmmm droga jakby krótsza niż zwykle

Wieczór, noc, północ - przeczytane. No Panie Mróz, brawo. Takie zakończenia to ja lubię 😁

A teraz trochę bardziej merytorycznie.

Remigiusz Mróz stworzył klasyczny thriller, w którym rozwiązanie jednych tajemnic ciągnie za sobą następne, a często te niby rozwiązane, nie do końca takie się okazują. Osią "Wybaczam ci" jest wiadomość, którą dostaje mąż głównej bohaterki, a której treść jest tytułem powieści. Mąż, oczywiście, wypiera się znajomości z młodą śliczną dziewczyną, która notabene, tej samej nocy ginie, po czym sam zapada się pod ziemię. Ina odkrywa, że wszystko wokół jej męża było pisane palcem po wodzie, ale nie poddaje się, a twardo podąża za kolejnymi tajemnicami, w czym dzielnie towarzyszy jej chłopak siostry. 

Największym minusem powieści była dla mnie naiwna postać głównej bohaterki, czyli Iny. Wiadomo, że bez tego nie powstałaby powieść, niemniej jej postawa w stosunku do męża była dla mnie przesadnie poprawna. Nie wiem, czy w normalnym życiu zdarzyłaby się taka anielska żona, która mimo odkrywania coraz to nowych kłamstw, nadal tak wiernie obstawiałaby niewinność męża. Mało przekonywająco wypadł również wątek mafii wietnamskiej, takiej mało strasznej.
Książkę czyta się fenomenalnie szybko, ponieważ większość powieści to akcja - reakcja oraz dialogi - świetne! Ina i jej prawie-szwagier Gracjan to duet, którego rozmowy co chwilę wywoływały mój śmiech. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że tak dobrze będę się bawiła przy powieści p. Mroza. Totalny relaks i przyjemnie spędzony czas, z tajemnicami, które nie pozwalały mi oderwać się od książki. Zakończenie? Takie, jakie tygryski lubią najbardziej. Mam nadzieję, że autorowi nie przyjdzie do głowy pisanie kontynuacji;)

Polecam, mimo wspomnianych minusów :)

29 komentarzy:

  1. Jeszcze nic nie czytałem Remigiusza Mroza. Myślę, że wkrótce to się zmieni :) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam jedną trylogię i zaprzestałam. Przekonałam się, że Remigiusz Mróz nie dla mnie...

      Usuń
  2. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora, ale zupełnie mnie do nich nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten thriller Remigiusza, ale jeszcze nie miałam czasu do niego zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tobie również przypadnie do gustu :)

      Usuń
  4. jakoś jego książki mnie nie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się co zmuszać, na szczęście wybór autorów mamy ogromny :)

      Usuń
  5. Może to będzie ta książka, od której zacznę moją przygodę z twórczością Pana Mroza.
    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora, muszę to koniecznie nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odstrasza mnie opis głównej bohaterki, zdecydowanie wolę mniej naiwne postaci.

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie książki chce się czytać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam jeszcze żadnej książka tego autorka, chociaż wiele dobrego o jego pozycjach słyszałam. Od czegoś trzeba zacząć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest kilka dobrych, mi.in powyzsza, czy też "Behawiorysta".

      Usuń
  10. Wpisuję sobie na listę do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze jest przede mną, ale na pewno kiedyś przeczytam :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie jakoś nie ciągnie do książek Mroza i nie mam w planach sięgania po żadną z nich.

    OdpowiedzUsuń
  13. Spróbowałam jednej książki Mroza i tak mnie jakoś zniechęciła, że nie miałam ochoty sięgać po resztę jego twórczości. Ale "Wybaczam ci" mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i dodasz go do obserwowanych. Zostaw również adres swojego miejsca, z przyjemnością Cię odwiedzę.

Copyright © Femina domi , Blogger