stycznia 16, 2019

"Dziewczyna z gór" Małgorzata Warda

Miałam w planach recenzje dwóch ostatnio przeczytanych książek, tj. "Nieznajomej w domu" oraz "Wczoraj", ale obie były na tyle słabe, że nie miałam chęci ani weny by cokolwiek o nich pisać. Zabrałam się więc za wypożyczoną z biblioteki "Dziewczynę z gór" Małgorzaty Wardy. Właśnie skończyłam i .... jeeeeny co to jest za książka! Ludzie! Zostałam zmasakrowana, powalona i chyba nadal jestem w szoku. Gdyby nie to, że właśnie ją skończyłam to przeczytałabym ją jeszcze raz!

Nadia była tylko jedenastoletnim dzieckiem, kiedy młody mężczyzna porwał ją z przyczepy kempingowej, stojącej na tyłach domu rodziców, i wywiózł na pustkowie w górach, do chaty położonej w rozległych lasach, gdzie nie docierały dźwięki cywilizacji, żadna droga nie prowadziła do innych zabudowań, a nocami pojawiały się wilki. Sama ze swoim porywaczem dziewczynka musiała nauczyć się nie tylko życia w lesie, ale też zrozumieć, kim jest ten mężczyzna i dlaczego to właśnie ją skazał na taki los. Odkrycie tajemnicy zmieniło wszystko. 

Po latach porwanie Nadii pozostaje nierozwiązaną sprawą w policyjnych kartotekach. Tymczasem młoda kobieta w górach prosi przypadkowego kierowcę o pomoc. Sprawa Nadii może zyskać nowe oblicze. Dlaczego dopiero po tylu latach? 


Opis oraz okładka zrobiły swoje - zaintrygowały, zaciekawiły, sprawiły, że musiałam ją wypożyczyć. A jednak w domu zaczęłam czytać najpierw thriller Shari Lapeny, a następnie Felicii Yap. Dlaczego wydawało mi się, że będą ciekawsze? Nie wiem. Okazało się, że Małgorzata Warda, nasza rodzima pisarka, pobiła je w pierwszej rundzie i to nokautem. Książka "Dziewczyna z gór" to powieść obok której nie przejdziecie obojętnie. Wessie Was w mrok, w którym dobro miesza się ze złem, w którym złe czyny nie do końca można nazwać złymi, w którym bohaterowie nas złoszczą, wzbudzają współczucie, i całą gamę innych uczuć i emocji, którymi autorka poprzez działania bohaterów żongluje jak chce, a my możemy się temu tylko poddawać.


Nadia dorasta w normalnej kochającej rodzinie. Ma przyjaciół, oparcie w rodzicach oraz ukochanej cioci, ... aż pewnego dnia obok jej łóżka staje mężczyzna, który wyrywa ją z tego świata i tworzy własny, z dala od cywilizacji, z jedynymi sąsiadami wilkami. Nie znamy jego motywacji, nie wiemy kim jest. Wszystkie karty autorka odkrywa powoli, rozgrzewa naszą ciekawość, dawkuje fakty, ale robi to po mistrzowsku. Książka jest świetnie napisana, nie ma w niej zbędnych rzeczy, styl jest dopracowany, nie można się przyczepić ani do niego, ani do konstrukcji powieści.

Czytając opis książki aż trudno uwierzyć, że można tak poprowadzić fabułę by nasze postrzeganie bohaterów i ich motywów zmieniało się jak w kalejdoskopie. Czy to możliwe by współczuć postaci, która odebrała dziewczynce 14 lat życia?? Która 'wyrwała' dziecko z rąk dorosłych? Czy można kibicować porywaczowi?? I jak w tym mieć jeszcze współczucie dla rodziców? Ojj trudne dylematy. Autorka po mistrzowsku prowadzi nas po meandrach emocji, nie daje wytchnienia, wyciąga okoliczności, które stawiają - niby - prostą sprawę na głowie. Czytałam i dałam się wodzić za nos. Zostałam zaskoczona wyjaśnieniem, a gdy myślałam, że największa tajemnica w powieści została rozwiązana, autorka zaserwowała mi kolejny zwrot.

Podsumowanie: "Dziewczynę z gór" to połączenie powieści obyczajowej, thrillera psychologicznego, a nawet kryminału. Z każdej strony czeka na nas cios, którego się nie spodziewamy. Ta książka zmusza nas do myślenia, stawia pytania, na które nie ma dobrych odpowiedzi. "Dziewczyna z gór" powinna mieć podtytuł "Pozory mylą". POLECAM!
Ocena: 9/10


Czytaliście "Dziewczynę z gór"? A może znacie/polecacie inne książki Małgorzaty Wardy?

40 komentarzy:

  1. Jakoś nie po drodze mi z polskimi pisarzami 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie długi czas tez nie było, ale parę dobrych i się przełamałam;)

      Usuń
  2. Czytałam same dobre recenzje tej książki...muszę w takim razie ją przeczytać i to koniecznie! Przyznam, że jak trafię na jakąś wyjątkowo paskudnie nudną książkę to aż palę się aby o niej napisać- ku przestrodze dla innych;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie te kiepskie jakoś demotywują, może dlatego, że ostatnimi czasy było ich tak dużo? Jakby tak o każdej pisać to zdecydowanie by przeważały na moim blogu;)

      Usuń
  3. Ja bardzo lubię sięgać po książki wydawane pod skrzydłami klubu Kobiety to czytają. Jeszcze na żadnej się nie zawiodłam, więc to również na pewno przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że o tym piszesz, zwrócę większą uwagę na obecność tego znaczka przy wyborze lektury:)

      Usuń
  4. Uwielbiam takie książki. Zapisana do przeczytania :) Trochę zmartwiła mnie Twoja opinia o "Wczoraj", która czeka na mnie na półce "do przeczytania". Ale pocieszam się tym, że ile ludzi tyle opinii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat Tobie się spodoba, ja ledwo, naprawdę ledwo, brnęłam przez kolejne strony...

      Usuń
  5. Po pierwszym akapicie nie musilałabym czytać dalej Twojej recenzji tylko od razu popedzilabym do biblioteki, ale niestety mam do oddania 3 książki, jeśli tylko je skończę to poszukam Dziewczyny z gór bo brzmi rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy na Tobie wywrze równie pozytywne wrażenie :)

      Usuń
  6. Po takiej recenzji nie mogłabym nie przeczytać tej książki. Czuję, że mi też się spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka bardzo przyciąga i przykuwa wzrok. Jeśli wpadnie mi w ręce to będę chciała przeczytać :) Ale nie wiadomo, jak to z czasem będzie :c
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę Ci chociaż 2 wolnych wieczorów (tyle wystarczy, bo bardzo szybko się czyta) ;)

      Usuń
  8. Z chęcią przeczytam tą książkę w wolnym czasie :D
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam w planach tę książkę, może uda mi się niedługo przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam, że ta książka to istna petarda. Też mi się wydaje, że w tej historii ciężko jest tak do końca potępiać porywacza (wiem jak się kończy, koleżanka mi relacjonowała czytając). Takie książki się super czyta;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyta się super i 'strasznie'. To, co powinno być oczywiste - złe, takie nam się nie do końca wydaje,a to co od początku książki jest dobre, wraz z pewnymi wyjaśnieniami przestaje takie być... Uwielbiam takie książki <3

      Usuń
  11. Za bardzo kojarzy mi się z "Córką Króla Moczarów" - motyw praktycznie identyczny - a nie wspominam jakoś specjalnie ciepło tamtej powieści :/ Nie wiem, niby brzmi interesująco, ale chyba mam jakąś traumę po przeciętniej "Córce..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie słyszałam o tej książce. Z ciekawości ją wypożyczę :)

      Usuń
  12. O proszę, aż się zaciekawiłam :) Gdzieś już widziałam tę okładkę (poza tym, że u Ciebie :)), ale jakoś tak.. widzę polskie nazwisko i omijam. To głupie, płytkie i pełne uprzedzeń, no ale parę razy się zraziłam i wciąż boję zaryzykować. A tu proszę, sięgnęłabym, gdybym miała okazję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też omijałam, ale okazało się, że warto się otworzyć i dzięki temu poznałam już kilka naprawdę wspaniałych książkowych perełek:)

      Usuń
  13. Bardzo fajna i choć mroczna okładka to i tak dla mnie genialna :)

    Zapraszam https://ispossiblee.blogspot.com/2019/01/jak-ubrac-sie-na-spotkanie-biznesowe.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta seria posiada dobre książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaciekawiłaś mnie bardzo. Polskich autorów lubię, więc z chęcią sięgnę po tą książkę w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ wysoka ocena, na pewno zapiszę sobie ten tytuł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie przeczytaj i daj znać, czy też zrobiła na Tobie takie wrażenie:)

      Usuń
  17. Muszę w końcu sięgnąć po powieści Wardy. Są bardzo intrygujące!

    Z e-BOOKIEM POD RĘKĘ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno także sięgnę po kolejne, mam nadzieję, że będą równie dobre :)

      Usuń

Witaj na moim blogu. Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i dodasz go do obserwowanych. Zostaw również adres swojego miejsca, z przyjemnością Cię odwiedzę.

Copyright © Femina domi , Blogger