W cieniu zła - Alex North

listopada 18, 2020

W cieniu zła - Alex North

Czy jest tu ktoś kto nie zna autora, albo nie słyszał o książce "Szeptacz"? Wiązała się z nią tak szeroko zakrojona akcja reklamowa, że chyba nie ma takiej osoby. Na dodatek, w moim mniemaniu, zupełnie zasłużona, bo książka okazała się naprawdę bardzo dobra - link do mojej opinii - klik .

28.10 miała premierę druga książka autora "W cieniu zła". Czy okazała się lepsza od poprzedniej? Na pewno była inna!

Alex North po raz kolejny pokusił się o połączenie thrillera z wątkami paranormalnymi. Postawił czytelnika na skraju jawy i snu, dodatkowo przemieszczając go miedzy przeszłością, a teraźniejszość. 

Rytualne morderstwo, nawiedzone przez złe moce miasteczko, budząca paniczny strach postać Czerwonorękiego oraz przytłaczająca atmosfera nadciągającej katastrofy. Ta historia wciąga, trzyma w napięciu, hipnotyzuje złowieszczą scenerią i przyprawia o gęsią skórkę.
Niepozorne miasteczko Gritten Wood ma mroczną przeszłość. Dwadzieścia pięć lat temu doszło tu do bestialskiego morderstwa o podłożu rytualnym, w którym uczestniczyło kilku nastolatków. Policji udało się zatrzymać jednego ze sprawców, drugi, Charlie, zniknął w tajemniczych okolicznościach.
Paul Adams doskonale pamięta, co się wtedy stało. Dobrze znał Charliego i jego ofiarę, a tamte wydarzenia położyły się cieniem na jego dorosłym życiu. Ćwierć wieku później pełen obaw wraca do rodzinnej miejscowości.
Ku swojemu przerażeniu odkrywa, że historia się powtarza. W okolicy dochodzi do serii morderstw zainspirowanych zbrodnią sprzed ćwierć wieku. Duchy przeszłości, te prawdziwe i te tylko wymyślone, wciąż go prześladują.

Paul jest dorosłym mężczyzną, który 25 lat wcześniej został oskarżony o makabryczne morderstwo. Sprawa jego niewinności szybko została rozwiązana, jednak te wydarzenia zaważyły na całym dorosłym życiu Paula. Opuścił on rodzinne miasto i nigdy, przez ćwierć wieku, do niego, a tym samym do swoich rodziców nie przyjeżdżał. Po 25 latach zmuszony okolicznościami - umierająca matka - powraca. Powraca również przeszłość, a z nią tajemnice, wyrzuty sumienia i niebezpieczeństwo. Jedna z osób, które dopuściły się 25 lat temu bestialskiego mordu, Charlie Crabtree, zniknęła, uciekła i mimo upływu lat nigdy nie została odnaleziona. Gdy wiec Paul wraca do domu i zaczynają dziać się niepokojące rzeczy nasze podejrzenia kierują się w jego stronę.

Wraz z Paulem cofamy się o 25 lat i powoli zatapiamy w świat małego miasteczka, nastoletnich problemów, wyobcowania, eksperymentów ze snem. Snuta przez bohatera opowieść o przeszłości, naznaczona snami, manipulacją, niewyjaśnionymi zjawiskami bardzo mnie wciągnęła. Z ciekawością zanurzałam się zarówno w przeszłość, jak i czytałam o wydarzeniach z teraźniejszości. 

Książka nie tyle wieje grozą, co niepokojem. Uwielbiam to w jaki sposób autor buduje nastrój w powieści, jak nitka po nitce plecie klimat, przez który cali wsiąkamy w czytaną książkę. Ezoteryczna tematyka początkowo wzbudziła moją nieufność, jednak podejście autora do tematu, jego sugestywność, umiejętność przekonania mnie do niej - pierwsza klasa. Autor spokojnie toczy swoją opowieść, przez większą część książki nie ma spektakularnych zwrotów akcji, jest raczej zarzucanie gęstej sieci niewiadomych. Fabuła przyspiesza pod koniec książki. Z mroku przeszłości wyłaniają się makabryczne wydarzenia teraźniejszości. Ze snu przechodzimy do jawy. I tutaj ponownie, tak jak w "Szeptaczu", zakończenie mnie rozczarowuje. Z jednej strony jest w miarę logiczne, dobrze wyjaśnione i takie 'rzeczywiste', a z drugiej szkoda mi tego całego wcześniejszego niepokoju. Niemniej polecam przeczytać :)
Ocena: 7/10

https://www.instagram.com/femina_domi/

Czaromarownik - Wydawnictwo Kobiece

listopada 16, 2020

Czaromarownik - Wydawnictwo Kobiece

I wszystko jasne, mogę to oficjalnie przyznać - drzemie we mnie wiedźma ;)

Nic więc dziwnego, że sięgnęłam po Czaromarownik Wydawnictwa Kobiecego, który serwuje nam dawkę magicznych inspiracji.

Z technicznego i estetycznego punktu widzenia Czaromarownikowi niczego nie można zarzucić. Dopracowany w najdrobniejszych szczegółach przyciąga wzrok czarną okładką z żółtymi elementami. Wygląda absolutnie pierwsza klasa.


Środek to już czysta 'magia' i to dosłownie. Rytuały magiczne objaśnione krok po kroku, ciekawostki, opisy znaków zodiaku itp. Dla mnie kilka było śmiesznych, kilka ciekawych, większość potraktowałam z przymrużeniem oka. Możecie się na przykład dowiedzieć jak stworzyć sigil - osobisty amulet i talizman, jak przygotować i wykonać rytuał oczyszczania pomieszczeń, a nawet dostaniecie instrukcje niezbędne do przygotowania zaklęcia na naprawę związku. Z Czaromarownika dowiecie się także, kiedy, który dzień jest najbardziej odpowiedni na magie i wiele wiele innych informacji.


Natomiast to, co najważniejsze: mimo tak bogatego wnętrza jest miejsce dla kalendarza. Spokojnie zmieścimy się z codziennymi notatkami. Może nie napiszemy w nim wypracowania, ale krótkie notki z pewnością się zmieszczą. 

Naprawdę pięknie wydany produkt, myślę, że zainteresowani tematem magii będą usatysfakcjonowani☺️

******

Jaki macie stosunek do magii? 
Kto z Was nigdy nie zajrzał do swojego horoskopu? ;)
Dla Maciusia

listopada 15, 2020

Dla Maciusia

Kochani,

Maciuś to mały, niezwykle dzielny chłopiec, którego od szansy na terapię genową dzieli ponad 6 mln! Kwota jest ogromna i o tyle dramatyczna, iż zmieniono kryterium wagowe w Polsce dla dzieci z SMA. Obecnie terapia genowa jest możliwa jedynie dla maluchów, które nie przekroczą 13,5 kg. Maciuś ma już 13. 

Aby dołożyć parę cegiełek do tego wymarzonego dla chłopca celu, już wkrótce ruszą rozdania i licytacje, w których mam nadzieję weźmiecie udział. 

Przy tak ogromnej kwocie liczy się każda złotówka. Możecie - wpłaćcie. Wypatrujcie również rozdań, które już wkrótce, gdy tylko zbiorę wszystkie nagrody, ruszą dla Was.
Miłego dnia!




"Stażystka" Alicja Sinicka

listopada 11, 2020

"Stażystka" Alicja Sinicka

Zakazany układ i seria tajemniczych zbrodni.
Wciągający thriller psychologiczny Alicji Sinickiej.
Marek Skalski szuka stażystki. Pomaga mu w tym Ewa Skalska, która bardzo dobrze zna swojego męża. Wie, która kandydatka go zaintryguje. Wie, jakie będzie miała włosy i kolor oczu. Wie, że Marek ponownie ją zdradzi. Klaudia Neter nie ma wątpliwości, że ten staż jest jej szansą na lepszą przyszłość. Z czasem odczuwa jednak coraz większy niepokój. Zostaje uwikłana w niebezpieczny trójkąt, lecz zamierza się z niego wycofać. W Oławie zostaje znalezione ciało jednej z dwóch zaginionych młodych kobiet. Każda z nich wcześniej odbywała staż u Skalskiego. Klaudia zaczyna obawiać się o własne życie. Nie wie jednak, z której strony może nadejść niebezpieczeństwo.


Alicja Sinicka swoją książką "Stażystka" wprowadziła nas w świat swoistego luksusu. Główną bohaterką jest szukająca pracy Klaudia. Aby spełnić swoje marzenie i otworzyć wraz z koleżanką siłownię potrzebuje pieniędzy, ma na to pół roku. Nie może i nie chce podjąć każdej pracy, pragnie pracy z dobrym wynagrodzeniem, chociaż doświadczenie zawodowe ma zerowe. Klaudia była wcześniej luksusową młodą prostytutką, kobietą do towarzystwa, która trochę przykładem matki obrała taki, a nie inny kierunek w życiu. Nieprzyjemne doświadczenie z jednym z klientów otwiera jej oczy, utwierdza w przekonaniu, że taka przyszłość to zbyt niepewny kawałek chleba. Znajduje w internecie ogłoszenie o pracę, w której bardzo dobrze prosperująca firma w małej miejscowości poszukuje kobiety na stanowisko stażystki. Intrygujące jest to, iż oferują bardzo wysoką stawkę, za nie w pełni skonkretyzowane wymagania. Oczywiście Klaudia od razy wysyła życiorys, a wkrótce potem, mimo spóźnienia na rozmowę kwalifikacyjną zostaje zatrudniona. W nowej pracy poznaje przystojnego szefa oraz jego piękną żonę.

Absurd sytuacji i tajemnic, jakie mają bohaterowie zdecydowanie przekroczył moją tolerancję. To, co działo się na kartach powieści to groteska z komedią ukryta pod płaszczykiem thrillera(?). Dobre słowo mogę napisać o kreacji dwóch bohaterów "Stażystki", tj. Marka i jego żony Ewy. Obie postaci są wyraziści, porządnie wykreowani - Marek ze swoją manią na punkcie symetrii i Ewa ze swoją zamkniętą pozą, za którą kryje się wulkan emocji.  Natomiast Klaudia, główna bohaterka ... po prostu jest. Wszyscy razem są natomiast zdecydowanie dziwni. Nie ma tu ani jednej 'normalnej' osoby, a ich, nazwijmy to skrzywienia, zdecydowanie nie urealniają przedstawionej rzeczywistości. Nie ma tu postaci pozytywnej, żadnej z nich nie chciałabym spotkać na swojej drodze. Ponadto poziom anomalii i dziwnej motywacji bohaterów został zdecydowanie przekroczony. Obsesje, dewiacje to się może zdarzyć, ale tutaj one zdecydowanie przysłoniły inne aspekty powieści. 

Trudno mi pisać o jakiś pozytywach, gdyż nawet zakończenie nie wywołało we mnie zmiany zdania. Owszem, można je nazwać zaskakującym, ale w tym negatywnym znaczeniu. Autorka nie odpuściła żadnemu z bohaterów. Nawet końcówka to kolejne wynaturzenie bohaterów. Przekombinowane i przesadzone, zupełnie oderwane od rzeczywistości i jakiejkolwiek realności. 


Dziwnie mi się czytało tę książkę. Niczego dobrego nie wniosła, a jedynie co z niej zapamiętam to absurd. 
Nie polecam.
Ocena 3/10 
 

Do zakupienia m.in w księgarni Tania książka
"W krainie elfów" Monika Smarz

listopada 08, 2020

"W krainie elfów" Monika Smarz

Chciałam Wam dzisiaj przedstawić książkę, która mnie zaskoczyła. Uwielbiam opowieści, w których główne role odgrywają magiczne miejsca, czy postacie, gdy więc zobaczyłam najnowszą propozycję Wydawnictwa Dlaczemu skierowaną do dzieci, nie mogłam przejść obok niej obojętnie. 

"W krainie elfów" to książka, na której próżno szukać opisu. Nie ma żadnego wprowadzenia do fabuły, czeka nas więc totalna niespodzianka. Bardzo poręczny, kwadratowy format książki, twarda okładka ze śliczną, urokliwą okładką sprawiają, że przyjemnie trzymać ją w ręce. A jak środek?