Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James Patterson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James Patterson. Pokaż wszystkie posty
"Gdzie jest prezydent"

grudnia 28, 2018

"Gdzie jest prezydent"

Książka napisana przez byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, która nie jest jego biografią? Tak, to możliwe. Dokonał tego Bill Clinton (czy ktoś go nie zna?), a pomógł mu James Patterson. Czy taki duet mógł stworzyć coś złego? 

Książka, o której mówi cały świat. Największa sensacja 2018 roku, którą w Polsce wydaje Wydawnictwo Znak, to coś na co czekałam prawie cały rok. Najgroźniejszy atak terrorystyczny w historii rozpocznie się za 6... 5... 4...  

Zniknie wszystko. Dostęp do wody, prądu, twoich oszczędności. Nie zadzwonisz do rodziny. Nie będziesz wiedział, co się dzieje. Nie spodziewałeś się, że to może dotyczyć także ciebie.

Ktoś tylko czeka, by zrealizować swój plan. Ma sprzymierzeńca w Białym Domu. Wystarczy, że wpisze hasło.

W ściśle strzeżonym miejscu trwa narada przywódców najważniejszych państw świata. Ustalają strategię działania. Czy wystarczy im czasu, by ją zrealizować?  
(opis wydawcy)
"Pamiętnik pisany miłością"

września 19, 2017

"Pamiętnik pisany miłością"

James Patterson napisał historię dla kobiet romantycznych, ckliwych, o wrażliwych duszach. Na niewiele ponad 200 stronach opowiada nam o miłości, o drugiej szansie, o wartościach i priorytetach, którymi powinniśmy się w życiu kierować. Dlaczego więc mnie ta historia nie urzekła?

Wyobraź sobie że życie polega na żonglowaniu pięcioma piłkami. Ich nazwy to praca, rodzina, zdrowie, przyjaciele i prawość. Wszystko udaje ci się utrzymywać w powietrzu. Ale pewnego dnia wreszcie do ciebie dociera, że praca jest gumową piłką. Jeżeli ją upuścisz, odbije się i wróci. Pozostałe cztery piłki - rodzina, zdrowie, przyjaciele, prawość - to szklane kule. Jeśli się którąś upuści, może się obić, wyszczerbić lub nawet roztrzaskać.

W "Pamiętniku pisanym miłością" poziom idealności pobił wszystkie dotychczas przeczytane przeze mnie historie. Mimo, iż lubię powieści o miłości, nawet takiej idealnej, która zdarza się chyba tylko w książkach i filmach, to tu jednak coś mi nie grało. Nie potrafiłam wczuć się w opisywaną historię. Przeszkadzał mi patos i wzniosłość wydobywające się z ust i pióra bohaterów.