kwietnia 29, 2022

Oddasz fartucha, czyli facet w kuchni - Tomasz Strzelczyk

Oddasz fartucha, czyli facet w kuchni - Tomasz Strzelczyk

kwietnia 29, 2022

Oddasz fartucha, czyli facet w kuchni - Tomasz Strzelczyk


Ma być tanio, prosto, pysznie i domowo, bo wtedy smakuje najlepiej!

Zapraszam was do mojej kuchni, pachnącej ziołami i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Znajdziecie tu mnóstwo prostych inspiracji, aby przygotować smaczne potrawy, które wywołają uśmiech na twarzach waszych bliskich. Bo tak naprawdę czego chcieć więcej?

Wiem, że nie chcecie tracić czasu na stanie godzinami przy garnkach czy długie szukanie składników na wypełnionych po brzegi sklepowych półkach. Dlatego dzielę się z wami swoimi pomysłami na pyszne i łatwe w przygotowaniu dania, które nawet laikom nie sprawią trudności.

Co jeszcze tu znajdziecie? Oczywiście zdjęcia każdej przygotowanej przeze mnie potrawy, żebyście mogli sobie wyobrazić jej zapach i smak.

No to smacznego!
Tomek Strzelczyk


W książce znajdziesz ponad 100 pysznych przepisów, m.in. na:

- białą kiełbasę zapiekaną w sosie chrzanowym
- barszcz czerwony na domowym zakwasie
- kaszotto z leśnymi grzybami
- kotlety z ziemniaków i kiszonej kapusty
- omlet jajeczny pieczony ze szpinakiem



Przed nami długi weekend majowy. 
Dla części z nas będzie to zapewne okazja do spotkań rodzinno-przyjacielskich, które trudno wyobrazić sobie bez jakiegoś poczęstunku. 

Macie jakieś sprawdzone potrawy na tego typu okazje?

Osobiście, generalnie, bardzo lubię gotować, a odkąd urosła mi wspaniała pomocnica, lubię jeszcze bardziej😍 Jednak stawiam na dania i potrawy szybkie i proste. Takie, których składniki dostępne są w zwykłym sklepie spożywczym, i których przygotowania nie zajmują pół dnia😉Najczęściej korzystam z wyszukiwarki i sprawdzonych blogów kulinarnych, poszukując satysfakcjonujących przepisów. Mam także parę książek kucharskich, ale takich starszych, które często są dla mnie za mało precyzyjne. 

Dlatego tym chętniej przyjęłam książkę "Oddasz fartucha, czyli facet w kuchni", która obiecuje przepisy na pyszne i ŁATWE(!) dania. W książce - pięknie wydanej, grubej, w twardej oprawie, z pięknymi, estetycznymi, smakowitymi zdjęciami, znajdziemy przepisy na proste, znane i mniej znane potrawy, które z pewnością warto wypróbować. Podoba mi się prostota i swojskość przepisów. 
Muszę przyznać, że nie znałam autora wcześniej, ale co się odwlecze... ;) 

*****

Jakie macie plany na majówkę?

kwietnia 28, 2022

AVON - podróż sentymentalna

AVON - podróż sentymentalna

kwietnia 28, 2022

AVON - podróż sentymentalna

Moje dzieciństwo i 'nastoletniość' przypadały na lata 90 i 2000. Były to czasy barwne i ciekawe, wspominam je z ogromnym sentymentem, ale nie ukrywajmy, nie oferowały dla nastolatek tylu perspektyw, ile mają współcześni młodzi ludzie. W małych miastach kosmetyki kupowało się w wielobranżowym, na bazarku, podkradało mamie. Kupno nie było tak proste jak dziś, bo wielu młodych ludzi nie otrzymywało kieszonkowego. Pracy dla nastolatków raczej też było tyle, co kot napłakał. Wtedy na polski rynek wkroczyły firmy wysyłkowe. To był szał. Przerwy spędzało się na przeglądaniu, wąchaniu i sporach: która lepsza. My (ja z mamą) wybrałyśmy Avon. Ona została oficjalną konsultantką, a ja jej prawą ręką, dumnie zanoszącą nowe katalogi do szkoły, zbierającą i realizującą zamówienia.

Zarobione pieniądze przeznaczałam na... kosmetyki Avon ;)

Do dziś, choć konsultantką już nie jestem, bardzo chętnie wracam do tej marki, bo się naprawdę polubiliśmy. Obecnie sprawa z zamawianiem jest uproszczona. Nie trzeba czekać na wysyłkę, wybrany produkt można dostać na stoiskach, czy zamówić sobie samodzielnie - to lubię. Ale znam osoby, które mają swoje ulubione konsultantki i cyklicznie, co miesiąc, zamawiają u nich wybrane produkty. Znam też kobiety, które teraz zostały konsultantkami - jedne traktują to hobbystycznie, inne zarobkowo. Jeżeli  interesuje Was takie zajęcie to polecam stronę internetową, na której są chyba wszystkie niezbędne informacje Avon infolinia. Ja jestem już tylko zwykłym użytkownikiem, który trzyma się sprawdzonych produktów - przede wszystkim ulubionych perfum, o których wkrótce też zrobię wpis, i który lubi sobie czasem zaszaleć i popróbować nowych produktów.  


*****

A Wy sięgacie do kosmetyków Avon? A może tak, jak ja byłyście, albo nadal jesteście konsultantkami?

Wracając jeszcze do lat 90 to przygotowuję wpis sentymentalny dotyczący seriali tamtego okresu. Nie sądziłam, że było ich aż tyle ;) Pamiętacie? Oglądaliście?

kwietnia 25, 2022

Seria "Niebosiężne drzewo" Enid Blyton - 3 tomy

Seria "Niebosiężne drzewo" Enid Blyton - 3 tomy

kwietnia 25, 2022

Seria "Niebosiężne drzewo" Enid Blyton - 3 tomy


Zaklęty Las to najniezwyklejszy las na świecie. Drzewa szumią tam magiczne zaklęcia, na muchomorach ucztują elfy, ale najbardziej niesamowite jest w nim… Niebosiężne Drzewo.

Trójka rodzeństwa, Frannie, Beth i Joe, mimo przestróg postanawia dotrzeć na sam szczyt tego drzewa, gdzie znajduje się przejście do zaczarowanych krain – codziennie do innej. Dlaczego tak męcząca jest Kraina Skiku-Skok? Kogo porwały wstrętne stwory z Krainy Rudych Goblinów? Jak można uciec z Wirującej Krainy, która kręci się jak karuzela?

Bohaterami pierwszego tomu serii Niebosiężne drzewo jest rodzeństwo, Frannie, Beth oraz Joe.
Rodzeństwo Frannie, Beth i Joe wraz z rodzicami wyprowadza się na wieś. Tam muszą w codziennych obowiązkach pomagać rodzicom. Kiedy mają wolny dzień idą do lasu, który okazuje się nie być takim sobie zwykłym lasem. Słyszą szepty drzew, następnie zauważają wynurzające się muchomory... Poznają skrzaty, które wyznają im, że las jest zaklęty, skrywa w sobie pewną osobliwość - magiczne drzewo, w którym liczba mieszkańców i krain jest nieskończenie wielka. 

Rodzeństwo kolejnego wolnego dnia odkrywa pierwszą z krain, w której panuje wieczna zima, a jej mieszkańcami były niedźwiedzie polarne. Panem ich był zły bałwan, który sprawił, że to co początkowo wzięli za zwykłą przygodę, stało się niebezpieczną walką o uwolnienie Joego. 

Koniecznie zajrzyjcie do pierwszego, pasjonującego tomu serii "Niebosiężne drzewo", żeby dowiedzieć się szczegółów tej niezwykłej przygody - jednej z kilku, o których przeczytacie w "Zaklętym lesie". Autorka zawarła w książce wszystko to, co dzieci lubią najbardziej. Mamy magia, przygodę, tajemnicę, wzajemne wsparcie, niezwykłe stworzenia, niebezpieczeństwo. Enid Blyton już pierwszym tomem rozkochała w sobie moją 9-latkę. I właśnie dzieciom w takim wieku szczerze ją rekomendujemy. Fabuła jest idealnie skrojona dla trochę starszych dzieciaczków, które uwielbiają akcję i nie mają czasu na nudę :) 

*****

Joe zadarł ze stworem z Krainy Na Opak i wpadł w tarapaty. Na pomoc ruszają jego siostry i kuzyn Rick, który jeszcze do niedawna nie chciał wierzyć, że Niebosiężne Drzewo i zaczarowane krainy na jego szczycie naprawdę istnieją. Do dzieci dołączają przyjaciele z Zaklętego Lasu, czyli pan Księżyc, Wróżka Puszka i Rondello. Tylko gdzie zdobędą zaklęcie, które uwolni Joego?
W drugim tomie, do znanej z pierwszej części trójki głównych bohaterów dołącza nowy - ich kuzyn Rick. Rodzeństwo dzieli się z nim wiedzą o niebosiężnym drzewie, do którego od razu go zabierają. Trafiają na nim m.in. do krainy Czary-Mary, do której przychodzą po zaklęcie niezbędne im do uwolnienia od klątwy Joego. Czy im się uda dowiecie się z lektury "Niebosiężnego drzewa". Przeczytacie w niej również o niebezpiecznej przygodzie Rondella, który za swoją pomyłkę trafił do więzienia w Krainie Zabawek. Jedną z ciekawszych krain w drugim tomie okazała się Kraina Prezentów, w której prezenty się daje, a nie zabiera.

"Niebosiężne drzewo", czyli drugi tom serii autorstwa Enid Blyton, polecamy jako ciekawą i wciągającą lekturę, w której przygoda goni przygodę. Tutaj nie ma czasu na nudę i długie opisy przyrody. Akcja mknie do przodu, bohaterowie wpadają z jednych tarapatów w drugie, ale znajdują też czas na kłótnie, czy nieporozumienia. W końcu ich życie to nie tylko bajka i siedzenie na drzewie, ale także proza normalnego życia w domu, z codziennymi obowiązkami.

W tym tomie najbardziej zapada w pamięć Kraina Złych Humorów, do której na pewno nie chciałybyśmy trafić ;) 
Polecamy!

*****

Ciekawska Connie znika w Krainie Cudów Niewidów, a ta odjeżdża znad Niebosiężnego Drzewa. Żadna kraina, która odjechała, szybko jednak nie wraca… Przyjaciele dziewczynki, Frannie, Beth i Joe, są zdruzgotani. Tylko Rondello, osobliwy jegomość obwieszony garnkami, wie, jak pomóc Connie. Ale to oznacza wyprawę do Krainy Olbrzymów.


W trzecim tomie serii "Niebosiężne drzewo" mama Frannie, Beth i Joego dostaje list od swojej dawnej przyjaciółki, która będąc chorą prosi o pomoc i opiekę nad swoją córką Connie. Dziewczynka okazuje się być niezwykle ciekawską i samolubną istotką. Początkowo nie chce i nie potrafi uwierzyć w moc niebosiężnego drzewa. Nawet kiedy spotyka jego niezwykłego mieszkańca nadal uparcie twierdzi, że to niemożliwe. Przez swoją niezaspokojoną ciekawość, mimo braku wiary, odwiedza niebosiężne drzewo, trafiając do krain, w których doświadcza nieprzyjemnych wrażeń. 

W Krainie Tajemnic, w której można poznać wszystkie tajemnice świata, Connie przez swoją ciekawość podsłuchuje i poznaje sekret wróżki wskutek czego, za karę, traci głos. Na szczęście wszystkie nieszczęścia jakie ją spotykają są odwracalne. Connie może także odzyskać głos, ale musi udać się do Krainy Hokuspokus. Oczywiście, nie zdradzimy, co jeszcze spotkało ciekawską dziewczynkę, za to bardzo polecamy dowiedzieć się tego, czytając "Mieszkańców Niebosiężnego Drzewa".

W trzecim tomie zwróciłyśmy uwagę na jakże przyjemną Krainę Frajd, w której dzieci mogą pojeździć na słoniach, posmakować najróżniejszych lodów, kręcić się w kółko na karuzeli, czyli doświadczać mnóstwa dobrej zabawy. 
Polecamy!



kwietnia 22, 2022

Bestseller - Kasia Keller. Zapowiedź patronacka

Bestseller - Kasia Keller. Zapowiedź patronacka

kwietnia 22, 2022

Bestseller - Kasia Keller. Zapowiedź patronacka

Kochani,
już 13 maja premierę będzie miała komedia obyczajowa autorstwa Kasi Keller, którą z wielką przyjemnością objęłam patronatem.

"Bestseller" to powieść, która wywołuje zarówno ciekawość,  jak i szczere rozbawienie. 
Polecam z całego serducha! 

Hania, po sromotnej porażce pisarskiego debiutu, skrywa się w domu po babci, licząc na to, że w piekielnej głuszy Zadubia odnajdzie spokój i siłę do dalszej pracy twórczej. Ale diabli nadali panią Czesię, która wie lepiej, co jest dla Hani dobre. Ilekroć na siebie wpadają, a zdarza się to dość często i nigdy przypadkowo, pani Czesia zawsze ma dla niej porady na udane życie. I to nie tylko towarzyskie, czy zawodowe, ale również to bardziej prywatne. Mało tego, ma nawet dla Hani idealnego kandydata na męża. 
Cóż z tego, że Hania wcale nie zamierza wychodzić za mąż?

Bestseller to powieść pełna dobrego humoru, gagów sytuacyjnych i wartkiej akcji. Historia Hani i pani Czesi z całą pewnością, skutecznie i trwale, poprawi humor nawet najwybredniejszym czytelnikom.

Książka dostępna jest już w przedsprzedaży.

Wydawnictwo Vectra
Liczba stron - 288

kwietnia 18, 2022

Wiara, nadzieja, miłość - Benedykt XVI

Wiara, nadzieja, miłość - Benedykt XVI

kwietnia 18, 2022

Wiara, nadzieja, miłość - Benedykt XVI

„Potrzebujemy małych i większych nadziei, które dzień po dniu podtrzymują nas w drodze”. 
„Wierzyć to nic innego, jak w nocy świata dotknąć ręki Boga”. 
„Cierpliwość jest codzienną formą miłości”. 

Kto z nas nie słyszał kiedyś tych słów? 
Głębia, prostota, jasność myśli, pokorne szukanie prawdy – to dzięki tym cechom Benedykt XVI pozostaje dla wiernych na całym świecie wielkim nauczycielem chrześcijańskiego życia. W 95. rocznicę swoich urodzin, 17 lat po wyborze na stolicę Piotrową, a 9 lat po zaskakującej abdykacji papież emeryt wciąż jest kochany, słuchany i czytany – również nad Wisłą. Książka ta jest niezwykłym prezentem dla czytelnika: to wybór najważniejszych tekstów Benedykta XVI poświęconych wierze, nadziei i miłości – wartościom, które Ratzinger postawił w centrum swojego nauczania. 
Małe, ale skondensowane dawki – idealne do codziennego rozważania – układają się w mozaikę wskazówek i inspiracji pomocnych dla każdego.

Aby opowiedzieć o książce trzeba najpierw poznać autora. 
Benedykt XVI, czyli Joseph Ratzinger to człowiek światły i dobrze wykształcony; studiował filozofię i teologię na Uniwersytecie Monachijskim, w 1953 obronił pracę doktorską „Lud Boży w nauce św. Augustyna o Kościele”, a w 1957 roku uzyskał habilitację na podstawie rozprawy: „Teologia dziejów u św. Bonawentury”. Przez następne lata pracował jako wykładowca w Wyższej Szkole Filozofii i Teologii we Freisingu (1957-1959), a następnie jako profesor na uniwersytetach w Bonn, Munster, Tubingen, Regensburgu.
W 1981 Joseph Ratzinger otrzymał nominację z rąk papieża Jana Pawła II na prefekta Kongregacji ds. Nauki Wiary, a w 2002 został wybrany dziekanem Kolegium Kardynalskiego, to jednak nie wszystkie jego funkcję, to ledwie ich ułamek. Bezsprzecznie, emerytowany papież należy do ścisłej czołówki teologów chrześcijańskich XX wieku. Mówi się, że jest największym teologiem wśród kardynałów, autorem ponad 60 pozycji książkowych, kilkuset artykułów i rozpraw opublikowanych w różnych międzynarodowych czasopismach teologicznych i dziełach zbiorowych, laureatem wielu międzynarodowych nagród i wyróżnień, posiadaczem siedmiu doktoratów honorowych.

Uświadomienie sobie z jakim umysłem mamy do czynienia powoduje pewne wahania w sięganiu po jego dzieła, czy słusznie?
Odpowiem tak - "Wiara, nadzieja, miłość", czyli zbiór najważniejszych tekstów Benedykta XVI o wierze, nadziei i miłości to moje pierwsze spotkanie z piórem papieża. Zbiór ten powstał z okazji 95 urodzin Josepha Ratzingera, a został wydany przez Wydawnictwo Znak. 
Książka jest podzielona na trzy rozdziały, z których każdy dotyczy jednego z tytułowych wartości. Każda część to inne teksty, pochodzące z różnych źródeł, a do każdego jest przypis gdybyśmy mieli ochotę zapoznać się z całością tekstu. Większość tekstów opiera się lub odnosi do Pisma Świętego. Każdy tekst niesie w sobie wartość, która zmusza do głębszych przemyśleń. Nie jest to pozycja to szybkiego zaznajomienia się. Papież emeryt skłania czytelnika do refleksji. Nie podaje gotowych rozwiązań, wskazuje drogę, pokazuje Boże drogowskazy, które powinny nam przyświecać i oświetlać mroki naszego życia. 

"Wiara, nadzieja, miłość" to książka bardzo starannie i ładnie wydana. Nie ma obaw, że rozpadnie się nawet przy wielokrotnym czytaniu. Estetyka i dopracowanie widać także w środku książki, co czyni ją idealnym prezentem dla osób wierzących. 


Polecam!

kwietnia 16, 2022

Wesołego Alleluja!

Wesołego Alleluja!

kwietnia 16, 2022

Wesołego Alleluja!

Kochani, życzę Wam pięknie spędzonego czasu w gronie przyjaciół i rodziny. Mam nadzieję, że nabierzecie sił i energii do dalszych poświątecznych działań 🙂



Pozdrawiam serdecznie 
Sylwia 💛


 

kwietnia 14, 2022

Sekret Marii. Życie, miłość i pasja Marii Montessori - Laura Baldini

Sekret Marii. Życie, miłość i pasja Marii Montessori - Laura Baldini

kwietnia 14, 2022

Sekret Marii. Życie, miłość i pasja Marii Montessori - Laura Baldini

Zawsze gdy słyszałam: Montessori to nie miałam przed oczami kobiety, a przedszkola, które funkcjonują oparte na wprowadzonych przez nią zasadach. Nigdy specjalnie nie interesowałam się samą założycielką, która stałą za jedną z najsławniejszych metod wychowawczych i edukacyjnych. Nie zastanawiałam się dlaczego i skąd wzięły się u niej takie, a nie inne reguły. Najważniejsze zasady funkcjonowania przedszkola opartego o metodę Montessori poznałam, kiedy moja córka miała trzy lata i szukaliśmy dla niej odpowiedniej placówki. Koszty pobytu w takim przedszkolu okazały się kolosalne, a sama metoda nie do końca przypadła mi do gustu

Najważniejsze zasady Montessori w przedszkolach to:

  • samodzielność – pomoc dorosłego TYLKO, gdy to jest naprawdę konieczne. W praktyce, gdy przedszkolak założy lewy but na prawą nogę i to mu nie przeszkadza/nie zauważy błędu to tak wychodzi. 
  • brak kar i nagród 
  • brak podziału na starszaków i dzieci młodsze
  • nacisk na zachowanie porządku
  • indywidualizm - dziecko uczy się kiedy, jak i gdzie chce. Nie ma zmuszania do przyswajania wiedzy.

Wybraliśmy przedszkole tradycyjne, a ja nie zaprzątałam sobie więcej głowy p. Marią. Czas na jej poznanie przyszedł wraz z książką Laury Baldini "Sekret Marii. Życie, miłość i pasja Marii Montessori" (powieść biograficzna).

Pasjonujące losy nauczycielki, która odkryła sekret dobrego dzieciństwa.

Rzym, 1896 rok. Młoda Maria Montessori rozpoczyna wymarzoną pracę na dziecięcym oddziale kliniki psychiatrycznej. Z przerażeniem odkrywa, że mali pacjenci całe dnie siedzą na łóżkach, wpatrzeni pustym wzrokiem w przestrzeń. Kiedy upiera się, żeby zapewnić im coś do zabawy, w zapomniane przez świat dzieci nagle wstępuje życie.

Inni lekarze nie mogą uwierzyć w tę przemianę. Dla Marii to moment ogromnej radości i początek światowej kariery. Ramię w ramię z wyjątkowym mężczyzną, z którym łączy ją głębokie uczucie i zawodowa pasja.

Wkrótce jednak Maria będzie musiała podjąć dramatyczną decyzję, która zaważy na całym jej życiu.

Wybitna postać. Wciągająca opowieść. Tajemnica, która w nowym świetle pokazuje jedną z najbardziej inspirujących kobiet w historii.

Maria Montessori okazała się kobietą niezwykle interesującą, niejednoznaczną, na pewno odważną i upartą. Laura Baldani nie wystawiła laurki, a napisała genialnie skrojoną opowieść o młodej kobiecie, która mimo ograniczeń parła odważnie naprzód swoje teorie, marzenia, tezy. Mogłoby się wydawać, że powieść biograficzna będzie nudna, rozwlekła i miałka. Nic bardziej mylnego. Książka okazała się jedną z najciekawszych powieści pierwszego półrocza 2022 r. Czytałam ją z prawdziwym zainteresowanie, z każdą kartką coraz bardziej angażując się w historię Marii - jednej z pierwszych kobiet-lekarek we Włoszech. 

Strona po stronie poznajemy tę wybitną kobietę, razem z nią przemierzając wyboistą drogę studiów medycznych, praktyk, pierwszej miłości. Maria Montessori okazała się postacią fascynującą, która odegrała niezwykle ważną rolę nie tylko w historii i rozwoju pedagogiki, ale także ruchu feministycznego. Jedna kobieta, a tyle dokonań. Mimo tak bogatego życiorysu, autorka bardzo zgrabnie porusza się wśród wszystkich tematów, tworząc całość, od której trudno się oderwać. "Sekret Marii" czyta się jak najlepszą powieść historyczno-obyczajową, ze świetnie wykreowaną główną bohaterką.

Muszę przyznać, że duże wrażenie zrobił na mnie wątek psychiatrii dziecięcej. Niestety, do tej pory ten temat kuleje, ale wtedy on praktycznie nie istniał. I aż się płakać chce gdy człowiek sobie uzmysławia, że ogromna część dzieci zamknięta w nich, doświadczająca codziennych - nie bójmy się tego słowa - tortur, braku zainteresowania, miłości, do 'wyzdrowienia' potrzebowała jedynie uwagi...

Maria Montessori mimo swoich ogromnych dokonań nie była kobietą kryształową. Jednak tacy ludzie nie istnieją, ona na szali postępu i pracy położyła szczęście osobiste, a nawet jeszcze więcej. Bardzo polecam Wam poznanie tej niezwykłej kobiety.

I zaznaczam - to nie jest biografia, to powieść biograficzna, którą bardzo dobrze, szybko i z zainteresowanie się czyta.

kwietnia 08, 2022

Trędowata - Helena Mniszkówna

Trędowata - Helena Mniszkówna

kwietnia 08, 2022

Trędowata - Helena Mniszkówna


Najsłynniejszy polski melodramat. Przedwojenny bestseller, którym do dzisiaj zachwycają się rzesze czytelników. Historia nieszczęśliwej miłości ubogiej szlachcianki do arystokraty, która doczekała się aż czterech ekranizacji.
Przełom XIX i XX wieku.
Po zawodzie miłosnym, Stefania Rudecka zatrudnia się jako guwernantka u baronowej Elzonowskiej.
Poznaje tam jej bratanka – ordynata Waldemara Michorowskiego.
Młodzi, mimo początkowej niechęci, zbliżają się do siebie, jednakże ich uczucie bulwersuje okolicznych arystokratów, którzy wyraźnie dają odczuć Stefanii, że jej małżeństwo z Waldemarem byłoby mezaliansem a ona zawsze – ze względu na swoje pochodzenie - będzie dla nich „trędowata”.
Upokorzona i załamana dziewczyna postanawia opuścić siedzibę Michorowskich.

Czy nieprzytomnie zakochany ordynat pokona uprzedzenia rodziny i przekona Stefanię do małżeństwa?

Czy społeczne konwenanse i szykany rodzin zaprzyjaźnionych z Michorowskimi arystokratów doprowadzą do tragedii?

Myślę, że większość z Was ma swoją ulubioną powieść, taką do której z sentymentem wraca, która za każdym razem wywołuje w nim podobne wrażenia. Ja również taką posiadam, ale nie sądziłam, że będzie okazja o niej tutaj opowiedzieć. Z pewnością nie jest to tytuł, który spasuje każdemu. Jeżeli w szkole mieliście problem z przeczytaniem "Nad Niemnem" to i przez "Trędowatą" trudno będzie Wam przebrnąć.

Opisy są długie i egzaltowane, często wręcz patetyczne. Mnie się podobają, wprowadzają zadumę i są pięknym dopełnieniem subtelności relacji Waldemara i Stefci.

To nie jest książka obiektywnie cudowna, ona jest cudowna dla mnie. To jest jedna z tych opowieści, która przeczytana raz, na zawsze we mnie została. Mogę do niej wracać wielokrotnie i za każdym razem zachwyca mnie tak samo, wzrusza równo mocno, co za pierwszym razem. Czasem czytam tylko swoje ulubione fragmenty, czasem zaczytuję się w każdej linijce. Emocjonalnie działa na mnie za każdym razem.

"Trędowata" to jedna całość w dwóch częściach. Nie można czytać ich oddzielnie, są ze sobą nierozerwalnie związane. Historia zawarta na kartach książki jest prosta, może nawet banalna - miłość między ordynatem, a nauczycielką. Mezalians nie do przyjęcia dla osób z wyższych sfer. Fabuła skupia się na życiu w domu Elzonowskich, do którego trafia Stefcia, jako nauczycielka nastoletniej Luci. To tutaj poznaje ordynata Michorowskiego. Ich relacja początkowo jest raczej mało romantyczna, ale pięknie i subtelnie się rozwija. Jesteśmy świadkami przemiany Waldemara, jego coraz większego zauroczenia, wewnętrznej walki Stefci i następnie walki ordynata ze swoją sferą. 

Powieść Heleny Mniszek to obraz polskiej szlachty i cała plejada postaci, z których każdy jest charakterystyczny, każdy otrzymał własne cechy osobowości. To nie jest tylko tło, masa, jak w wielu współczesnych powieściach. Kto raz przeczyta, ten na pewno zapamięta Barskich, Trestkę, czy Ritę. Oprócz ciekawych bohaterów w "Trędowatej" mamy do czynienia z innym przyciągającym elementem, pewną bajkowością, spełnieniem snu o Kopciuszku. Szlachetna, aczkolwiek skromna osoba spoza sfery rozkochuje w sobie bogatego dziedzica, pana na Głębowiczach, który woli ją - zwykłą Stefcię, a nie pannę ze swojego kręgu - Melanię. Ciekawy jest także motyw odkupienia win, zestawienie dziadka Waldemara z nim samym.

Trzeci tom to dalsze losy ordynata Michorowskiego. Dla mnie mogłaby ona nie istnieć, nie lubię dopisywania historii. 

Magdalena Samozwaniec napisała, że to taka powieść dla 'kucharek', odarła ją z wszelkich cnót, a ja twierdzę, że to lepsza powieść niż niejedno współczesne dzieło. Autorka potrafiła stworzyć dynamicznych bohaterów, atmosferę bogactwa, napięcie, które jest między bohaterami i utrzymać je w dwóch sporych tomach. Nie sądzę, żeby obecnie zebrała dużo przychylnych opinii, jesteśmy bombardowani już trochę inną literaturą, mimo to polecam i sama pozostaję wierną fanką, dlatego tak się ucieszyłam, gdy zobaczyłam, że Wydawnictwo WasPos postanowiło wznowić moją ukochaną książkę. 

Niestety.

Nie mogę polecić Wam nowego wydania "Trędowatej". Nie wiem jak jest możliwe, żeby książka, którą wystarczyło przepisać zawierała w sobie tyle błędów. Najwięcej znalazłam ich w pierwszym tomie. Szczytem było dla mnie źle napisane nazwisko bohaterki, chociaż w tym samym zdaniu, widnieje też dobrze zapisane. Ot, dwie wersje, można sobie wybrać. Nie wspominając o myślnikach w dialogu, czy złych zapisach słów, typu: pół misek. Z litości nie przytoczę nazwiska korektorki, która widnieje w książce. 

Nowe wydanie serii ma jeszcze jeden minus - brak tłumaczenia wyrażeń francuskich. Pierwszy raz spotkałam się z "Trędowatą", w której nie ma w przypisach tłumaczenia z francuskiego. Nie rozumiem dlaczego z nich zrezygnowano, jest to tym bardziej dziwne, że tego było naprawdę dużo. 

Żeby nie było, że nie zauważam niczego pozytywnego - wydanie WasPos ma bardzo ładne, wiosenne okładki, szkoda, że nie ze skrzydełkami, czy w twardych okładkach, ale estetycznie nie mogę się przyczepić, są urocze. 

kwietnia 07, 2022

"Smoczy kamień" Paweł Gołuch - recenzja patronacka i rozdanie

"Smoczy kamień" Paweł Gołuch - recenzja patronacka i rozdanie

kwietnia 07, 2022

"Smoczy kamień" Paweł Gołuch - recenzja patronacka i rozdanie


Jaki sekret skrywa królewna Karolina? Gdzie udaje się w tajemnicy przed Jankiem? I jaką historię pamięta las, z którego podobno nikt nie wraca?

Janek, świeżo upieczony książę, śledzi swoją żonę, by odkryć, dokąd wymyka się z zamku. Podążając za nią, dociera do opuszczonego klasztoru w Ciemnoborze, a w nim odnajduje figurę pięknej śpiącej kobiety w koronie. Gdy tylko poznaje pochodzenie niezwykłej rzeźby, postanawia pomóc żonie zdjąć klątwę, która położyła się cieniem na jej życiu. A w tym celu muszą wyruszyć razem w niebezpieczną podróż.

Smoczy kamień to pasjonująca opowieść o świecie, w którym liczy się życzliwość i odwaga – nie tylko ta do władania mieczem, ale przede wszystkim ta, dzięki której pokonujemy uprzedzenia i zdobywamy nowych sprzymierzeńców.


07.04.2022 r.
Oto nastąpił dzień premiery drugiego tomu "Smoczych kronik", które z przyjemnością objęłam swoim patronatem. Pierwszy tom zachwycił mnie formą i treścią, a drugi potwierdza dobre pióro, bogatą wyobraźnię i zręczną polszczyznę autora, Piotra Gołucha.

*Link do opinii o pierwszym tomie -> "Smocze jajo"

Kto czytał pierwszy tom ten wie, że po historii o smoczym jaju, ślubie księżniczki Karoliny z Jankiem nie nastąpiło zwyczajowe - i żyli długo i szczęśliwie. Autor przygotował dla swoich bohaterów kolejne kręte ścieżki, którymi oni nie zawahali się podążyć. Księżniczka Karolina skrywała sekret, który bardzo chciał poznać jej mąż Janek. Jak skończyło się szpiegowanie żony? Oczywiście, jak w najlepszych bajkach przystało, przygodami, od których trudno się oderwać.


W "Smoczym kamieniu", jak w najlepszych thrillerach i kryminałach, nic nie jest proste i nawet gdy już nam się wydaje, że zagadka została rozwiązana następuje kolejna. Mówiąc obrazowo, autor za każdym zakrętem ukrył kolejny. Wielką przyjemnością było dla mnie czytanie o przygodach odważnej pary, Karoliny i Janka, pisanych wierszem. Przypomniały mi się czasy dzieciństwa, gdy mama, bądź tata czytali nam "Pchłę Szachrajkę", "Ptasie radio", czy "Przygody rycerza Szaławiły". Trzeba mieć duży talent, by tak zestawić wyrazy, by tworzyły rymowaną - spójną, ciekawą i barwną opowieść dla dzieci. Pawłowi Gołuchowi to się udało. Nie ma tu zbędnych rymów, nic nie znaczących opisów, jest akcja, historia, która cały czas pcha naszych bohaterów do przodu. Czytając, z pewnością nie można się nudzić. "Smoczy kamień" to bajka, która zainteresuje dzieci i utrzyma ich zainteresowanie do samego końca... które nie do końca zaspokoi młodych czytelników :)

Polecamy tę bardzo dobrze napisaną opowieść, w której odwaga i miłość grają pierwsze skrzypce, a których tłem są przygody i oczywiście smoki. 


ROZDANIE

Zapraszam na rozdanie, w którym do wygrania są 2 nowiutkie pachnące egzemplarze "Smoczego kamienia". Rozdanie odbywa się jednocześnie tutaj, na fb oraz Instagramie. Można zgłosić się w każdym bądź tylko jednym miejscu.

ZASADY:

1. Napisz w komentarzu dla kogo grasz.

2. Będzie mi miło jeżeli udostępnisz ten post na swoim profilu (Ig, fb) lub blogu.

Czas trwania: 07.04-16.04.2022
Książkę wysyła Wydawnictwo.

kwietnia 05, 2022

Święto ognia - Jakub Małecki

Święto ognia - Jakub Małecki

kwietnia 05, 2022

Święto ognia - Jakub Małecki

Tata tańczy za szybą. Podnosi rozmazane przez deszcz ręce i kołysze rozmazaną przez deszcz głową, ma zamknięte oczy i ja w końcu też zamykam swoje, i śpię, i budzę się rano, i znowu jesteśmy razem.

Łucja wierzy, że przed wspomnieniami uratuje ją balet. Nastka obserwuje świat przez okno z taką uwagą, że zdarza jej się przenosić w innych ludzi. Ich ojciec coraz częściej ucieka do jedynego miejsca, w którym czuje, że żyje naprawdę.

Każde z nich po swojemu obłaskawia przeszłość.

Urodzinowe widokówki, które trzeba palić po kryjomu.
Wzrok sięgający tak daleko, że czasem lepiej jest nie patrzeć.

Pasja, która ocala albo niszczy.

Święto ognia to kameralna opowieść o przekraczaniu granic i cenie, jaką trzeba za to zapłacić. O zachłanności życia i konfrontacji z niemożliwym.


Jakub Małecki podjął się trudnego zadania. Wszedł w głowę osoby z porażeniem mózgowym i uczynił z niej główną narratorkę swojej powieści. Anastazja, bo o niej mowa, to kobieta 20-letnia. Siostra, córka, obserwatorka swojego podwórka, miłośniczka życia. Sprawna intelektualnie, niepełnosprawna ruchowo. Sposób patrzenia na świat tej bohaterki jest rozczulający. Uważa się za szczęściarę, bo może codziennie oglądać 'bieg życia' mieszkańców. Zdeterminowana, odważna, bezpretensjonalna - dawno nie miałam możliwości obcowania z tak ciekawie zarysowaną, nietuzinkową bohaterką.

Opiekunem dziewczyny jest jej ojciec. Kolejna interesująca postać w kalejdoskopie bohaterów "Świętego ognia". Człowiek, który całe życie czegoś się bał, aż w końcu gdy jego obawy się spełniły - odetchnął. Musicie wiedzieć, że to tylko pobieżny rys, ponieważ Jakub Małecki zawarł w swych bohaterach o wiele bardziej złożone osobowości. 

W powieści występuje także starsza siostra Nastki, Łucja. Baletnica, ciężko pracująca na swój sukces. Jedyna rozumiejąca słowa Anastazji. Postać złożona, (jak pozostałe), dźwigająca na swych barkach ciężar zdrowia, chęci dostarczenia ojcu dumy. Baletowa obsesja to u niej jedynie skutek, nie przyczyna.  


Jestem pod wrażeniem tego, jak dobrą książkę napisał autor. "Święto ognia" to intymny dziennik życia zwyczajnej polskiej rodziny. Subtelnie, aczkolwiek niezwykle trafnie i dojrzale zarysowany portret psychologiczny postaci to niewątpliwe atuty powieści. Tutaj każdy jest inny, każdy jest jakiś i każdy walczy ze swoimi demonami. Nie ma bohatera, którego można określić jednym słowem. Złożoność postaci, ich przemyślenia, monologi wewnętrzne, to składniowe, dzięki którym możemy poznać każdą z nich. Powieść jest utkana z niuansów, niezwykle liryczna w wymowie i brutalna w treści. Delikatna powłoka, w której toczy się prawdziwa burza. Niezwykle emocjonalna choć bohaterowie emocji nie ujawniają.
8/10  
POLECAM!

kwietnia 01, 2022

Smoczy kamień - Paweł Gołuch. Zapowiedź patronacka

Smoczy kamień - Paweł Gołuch. Zapowiedź patronacka

kwietnia 01, 2022

Smoczy kamień - Paweł Gołuch. Zapowiedź patronacka

Kwiecień otwieram bardzo miłą informacją o premierze mojego patronatu, którym jest druga część Smoczych kronik Pawła Gołucha


Premiera tej świetnej bajki już 07.04!

Liczba stron: 100
ISBN: 978-83-66977-22-8


Jaki sekret skrywa królewna Karolina? Gdzie udaje się w tajemnicy przed Jankiem? I jaką historię pamięta las, z którego podobno nikt nie wraca?

C:\Users\marketing\Desktop\Marketing przeniesione\MARKETING\Smoczy kamień\Smoczy kamien.jpgJanek, świeżo upieczony książę, śledzi swoją żonę, by odkryć, dokąd wymyka się z zamku. Podążając za nią, dociera do opuszczonego klasztoru w Ciemnoborze, a w nim odnajduje figurę pięknej śpiącej kobiety w koronie. Gdy tylko poznaje pochodzenie niezwykłej rzeźby, postanawia pomóc żonie zdjąć klątwę, która położyła się cieniem na jej życiu. A w tym celu muszą wyruszyć razem w niebezpieczną podróż.

Smoczy kamień to pasjonująca opowieść o świecie, w którym liczy się życzliwość i odwaga – nie tylko ta do władania mieczem, ale przede wszystkim ta, dzięki której pokonujemy uprzedzenia i zdobywamy nowych sprzymierzeńców.

Copyright © Feminadomi.pl , Blogger