października 20, 2018

"Dziecko wspomnień"

Chciałabym dzisiaj zamieścić parę słów o książce Steeny Holmes "Dziecko wspomnień".
Historia opowiada o młodym małżeństwie, które dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Jak w życiu, z jednej strony cieszą się tym faktem, a z drugiej nachodzą ich refleksje, czy to właściwy czas. Ich kariery nabierają tempa, Diana awansuje, Brian zostaje oddelegowany do pomocy przy otwieraniu nowego biura w Londynie. Małżonkowie są ludźmi szczęśliwymi, potrafiącymi czerpać radość z bycia ze sobą, spełniania swoich marzeń, wiadomość o ciąży nie jest więc tym czego się w tej chwili spodziewali. A przynajmniej dla Diany. Brian zdaje się czerpać z nowej roli dużo większą satysfakcję. Niestety musi wyjechać, obiecując oczywiście, że wróci jeszcze przed rozwiązaniem. Oczywiście - nie wraca. 

Zachowanie Diany, jej ostrożność, niepewność ma powiązanie z jej matką i zdarzeniem z przeszłości. Mimo braku męża, z pomocą opiekunki zajmuje się swoja ukochaną córeczką Grace, która zupełnie zmienia jej nastawienie do życia, pracy. Córeczka staje się jej oczkiem w głowie, którego nie potrafi nawet na chwilę zostawić. Cały czas zastanawia się dlaczego Brian nie daje znaku życia, nie kontaktuje się z nimi. Nie potrafi tego zrozumieć, tęskni za nim, czeka, a wokół niej zaczynają dziać się dziwne rzeczy...

"Dziecko wspomnień" czytałam chwilę po "Bezdomnej" i można znaleźć w nich pewne analogie. Zdecydowanie lepiej wypada tu jednak powieść Steeny Holmes. Autorka doskonale potrafi kreować rzeczywistość, przekazywać emocje, budować napięcie. Wciąga nas w świat rzeczywisty, opisuje przeszłość, nie tracąc przy tym tempa. Książkę czyta się, nie mogąc się od niej oderwać. Odkrywanie kolejnych stron to prawdziwa czytelnicza przyjemność. 

Szokiem więc jest dla nas ostatni rozdział. SZOK SZOK SZOK. Odwrót o 180 st. Wydarzenia przybierają zupełnie inny obrót. Wszystko nagle staje się jasne, ale czytając wcześniejsze rozdziały zupełnie nie można się tego domyślić. Umiejętność takiego wstrząśnienia czytelnikiem, tak dobrego prowadzenia fabuły to jednak rzadkość. Tutaj autorce się udało. Byłam (i cały czas jestem) pod ogromnym wrażeniem. 
Podsumowanie: Powieść Steeny Holmes wyzwala różne emocje, wydarzenia i bohaterzy wyzwalają w nas skrajne uczucia. Ciężko na jednym czytelniczym posiedzeniu przebrnąć przez kolejne rozdziały, a jednak ciężko w ogóle się od nich oderwać. Karuzela emocji, świetne połączenie powieści obyczajowej z psychologiczną. Z pewnością sięgnę po inne książki tej autorki.

Ocena 8,5/10   

 

20 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę przeczytać tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że przyjemnie by mi się ją czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o niej dobre rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale mnie zaintrygowałaś. Dzisiaj rzadko już autor potrafi tak balansować, aby na końcu zrobić wielkie WOW na które nikt nie wpadł...ciekawe...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakiś czas temu kupiłam sobie tę książkę i niedługo pewnie po nią sięgnę. Jestem jej ciekawa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze słyszę o niej może sięgnę nawet chociaż nie jest to do końca mój klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie napisałaś o tej książce!

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tej książce, ale jeszcze nie czytałam. Widzę, że warto:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, warto. Jak będziesz miała okazję to przeczytaj:)

      Usuń

Witaj na moim blogu. Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i dodasz go do obserwowanych. Zostaw również adres swojego miejsca, z przyjemnością Cię odwiedzę.

Copyright © Femina domi , Blogger