grudnia 23, 2017

"Wybacz mi"

Dawno... bardzo dawno nie czytałam książki, która porwałaby mnie od pierwszej strony, i w której miałabym pozaznaczaną taką ilość cytatów, które trafiałyby prosto w serce. Prawdziwe, życiowe, mądre, nie wydumane. Zdecydowanie ta książka posiada w sobie treści, które trafiają do człowieka, ale czy cała jest taka idealna? Zapraszam na, jak zawsze mocno subiektywną opinię o książce Gabrieli Gargaś "Wybacz mi".




Z prozą pani Gargaś spotkałam się pierwszy raz właśnie przy okazji tej książki. Zaciekawiła mnie okładka - 2 małe dziewczynki i tekst: "Czasem wystarczy jedna sekunda, by wszystko stracić...". Moje wyobrażenia o książce na podstawie tych dwóch rzeczy całkowicie się rozminęły z tym, co dostałam. Muszę przyznać, że opis fabuły na okładce, moim zdaniem, nie odpowiada w pełni temu, o czym jest ta książka. A książka jest o kobietach, o ich poświęceniu - często zupełnie niepotrzebnym, o samotności w związku, o zapominaniu o swoich potrzebach, o tajemnicy itd. ...

"Nie jest prawdą, że samotność zawsze boli tak samo. Ona potrafi dozować swój ciężar, doskwiera, dając o sobie znać w najmniej oczekiwanym momencie."

"Łakniesz każdego przejawu sympatii, dotyku, chcesz, aby ktoś cię przytulił choć przez chwilę. I żyjesz nadzieją, że właśnie dzisiaj on się do ciebie uśmiechnie, że przyjdzie, powie ciepłe słowo, pocałuje. I marzysz, aby jego dłoń znalazła się na twojej dłońmi jego usta dotknęły twoich ust. I kiedy w końcu to dostajesz, cieszysz się i myślisz, że już tak będzie zawsze.
Złudzenia... Łudzisz się każdego dnia. I albo zrozumiesz, że tak nie może być, albo nie będziesz tak żyć, dostając ochłapy za twoją miłość." 
Na okładce widać nacisk na jedno zdarzenie i ono faktycznie w pewien sposób determinuje wydarzenia, ale powieść jest o uczuciach, odczuciach. W dużej mierze  "Wybacz mi" zostało oparte na emocjach, uczuciach, a nie na konkretnych zdarzeniach, chociaż one decydują o losie i zachowaniu bohaterów. 

Wraz z rozpoczęciem lektury dostajemy definicję wielu współczesnych kobiet. Nawet jeżeli nie odnosi się wprost do nas, to na pewno znamy kogoś kto pasuje do tego opisu. Kobiet, które zadowalają się ochłapami miłości bo nie mają dość siły, żeby zmienić swoje życie, lub cały czas żyją nadzieją, że coś się zmieni. Tak też żyje główna bohaterka powieści "Wybacz mi" - Klaudia. Mąż zauważa ją jedynie gdy brakuje mu wyprasowanej koszuli, dzieci dorosły i nagle przestały jej potrzebować, a ona zostaje sama ze swoimi potrzebami, ukrytym rozczarowaniem, poczuciem straconego czasu. Sama i samotna, chociaż nie potrafi się do tego przyznać. 

Mamy również drugą bohaterkę - Ludwikę, mamę Klaudii. Kobietę, która musi żyć z bolesną tajemnicą z przeszłości i świadomością straconego na własne życzenie szczęścia. 

"- Krótka chwila, ułamki sekund potrafią przekreślić całe życie człowieka (...)."

Wśród bohaterek mamy także przedstawicielkę młodego pokolenia, młodziutką Kasię, córkę Klaudii, której obraz związku rodziców nie pozwala wejść w głębszy związek z kochanym mężczyzną.

Fabuła książki "Wybacz mi" jest interesująca, bardzo dobrze napisana, ciekawie splatająca wątki, chociaż niektóre są dość przekombinowane. Musze przyznać, że zakończenie, chociaż wszystko wydawało się już jasne, zaskoczyło mnie. Autorka zostawiła na koniec jeszcze jeden mocny strzał. 
Gabriela Gargaś słowami zawartymi w powieści trafia w punkt. Kruszy skorupę, w której chowają się niektóre kobiety; pokazuje, że świat może się zmienić, że my kobiety możemy się zmienić - bo warto być szczęśliwym. Można w powieści znaleźć słowa, które powinniśmy powtarzać naszym córkom:  

"Będą dni, kiedy czarne chmury zawisną nad Twoją głową. Ale będą też dni, kiedy pomyślisz: <Co z tego, że chmury... Z tych chmur nie będzie deszczu>. 
Będą dni, kiedy będzie Ci się wydawać, że ktoś podciął Ci skrzydła. Ale będą też takie, kiedy rozłożysz swoje skrzydła i uniesiesz się nad ziemią.
Bo życie jest po to, by zdobywać szczyty."

"Wybacz mi" jest powieścią niezwykle prawdziwą, życiową (prawie cała, ale nie będę spoilerować), jakby czerpaną z doświadczenia. W słowach zawartych w powieści nie ma sztuczności, one są głębokie, napisane szczerze, bez zbędnej górnolotności i bez banałów, które raziły mnie np. w powieści "Pracownia dobrych myśli" M. Witkiewicz. Podobało mi się, że nie ma tu banalnych rozwiązań. Powieść nie kończy się zachodzącym słońcem i domyślnie: żyli długo i szczęśliwie. Nie ma tu jednorożców i tęczy. Autorka położyła nacisk na walkę o siebie dla siebie.

Podsumowanie: Po lekturze powieści Gabrieli Gargaś muszę przyznać, że polskie powieści obyczajowe mogą być dobre. Polecam.
8/10     

38 komentarzy:

  1. Amazing! Merry Christmas ❤️

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam dużo jak nie wszystkie książki Gabrieli Gargaś i musze przyznać, ze lektura ich uzależnia - od czytania oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? W takim razie moja ochota na kolejne powieści p. Gargaś wzrasta :)

      Usuń
  3. Osobiście stronię od polskiej literatury, nie mam pojęcia dlaczego. Nie o to chodzi, że mi się nie podoba, po prostu wolę wybierać zagraniczne książki. Chociaż sama chcę kiedyś coś napisać, więc powinnam wspierać naszych rodaków. Przedstawiona przez Ciebie książka wydaje się naprawdę nieprzeciętna;)
    Wesołych świąt!♥
    Być może wzajemna obserwacja?:) -> staying true to myself

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak miałam:) Teraz gdy coraz więcej polskich autorów zaczęłam czytać to zaczynam się przekonywać, że również potrafią dobrze pisać ;)

      Usuń
  4. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę, może mi się spodobać. ;) Wesołych świąt. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś się skuszę ;) Wesołych Świąt, dużo radości i pięknych chwil w gronie najbliższych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O bardzo mnie zainteresowałaś, bo książki z tęczą i jednorożcami nieco mnie nudzą, za to ciekawie skonstruowana literatura obyczajowa bez cukierkowego zakończenia to coś zdecydowanie wartego uwagi!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem poznania prozy tej Autorki, a Twoja recenzja zdecydowanie przyspieszy ten proces!

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedługo będę miała okazję sama przeczytać i jestem ciekawa czy u mnie będzie podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka wpisuje się w moje gusta :) raz czytałam książkę tej autorki i podoba mi się jej styl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli muszę sięgnąć po inną książkę p. Gargaś bo w komentarzach powtarza się opinia, że są dobre:)

      Usuń
  10. Wyciągam morał z tej książki, że każda kobieta oprócz domu powinna mieć jeszcze coś czymś się interesuje. Mogą to być tylko drobiazgi, ale trzeba mieć alternatywę.

    Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiedziałam, że to będzie dobra historia! Z przyjemnością ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja teraz czytam powieści historyczne☺

    OdpowiedzUsuń
  13. Z ciekawości przekartkuję, jak zobaczę gdzieś na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czeka w kolejce na przeczytanie

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też przekonuje sie do polskich autorów i lubię sięgać po lokalne źródła :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że niektórzy piszą naprawdę dobre książki ;)

      Usuń
  16. Bardzo ciekawa książka <3 Może wzajemna obserwacja >?
    Zapraszam na nowy post<3 oraz
    Instagram.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Brzmi nieźle, chyba muszę się za nią rozglądnąć.

    OdpowiedzUsuń
  19. Najbardziej zaintrygowała mnie tajemnica mamy Kaludii. Myślę, że przy okazji sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, mimo, iż tajemnicy można się domyślić jeszcze zanim zostanie ona ujawniona prze bohaterkę:)

      Usuń

Witaj na moim blogu. Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i dodasz go do obserwowanych. Zostaw również adres swojego miejsca, z przyjemnością Cię odwiedzę.

Copyright © Femina domi , Blogger