kwietnia 06, 2026

Trucicielki. Kronika kobiecych zbrodni - od antyku po współczesność - Gerard Morel

Trucicielki. Kronika kobiecych zbrodni - od antyku po współczesność - Gerard Morel

kwietnia 06, 2026

Trucicielki. Kronika kobiecych zbrodni - od antyku po współczesność - Gerard Morel

"Trucicielki. Kronika kobiecych zbrodni - od antyku po współczesność" autorstwa francuskiego eseisty i historyka - Gérarda Morela.

To portrety trzynastu prawdziwych postaci - od przebiegłej Agrypiny, matki Nerona, przez bezwzględną Katarzynę Medycejską i nieuchwytną markizę de Brinvilliers, aż po tajemniczą Marie Besnard, oskarżaną o uśmiercenie kilkunastu osób.

Ta książka łączy pasję historyczną z klimatem powieści kryminalnej i psychologiczną głębią portretów. Jest porywająca, sugestywna i pełna detali, które wciągają niczym najlepszy thriller. Obowiązkowa lektura dla miłośników historii, true crime i silnych kobiecych postaci, które walczyły o władzę, bezpieczeństwo i niezależność w świecie zdominowanym przez mężczyzn.


W tym roku, a mamy koniec marca, podjęłam tylko 1 współpracę i dotyczyła ona tej właśnie książki. Jak tylko zobaczyłam opis, wiedziałam, że to coś dla mnie. Fakty, kobiety, historia, czy coś mogło pójść nie tak?

"Trucicielki. Kronika kobiecych zbrodni" okazała się strzałem w 10💛
Autor z niezwykłą lekkością i reporterską precyzją prowadzi nas przez epoki, odsłaniając mroczny świat trucizn i kobiet, które zamiast siły wybierały podstęp, na dodatek ich motywacje bywały mało szlachetnie ;)

Na kartach książki pojawiają się postacie tak fascynujące jak Agrypina (matka Nerona), Marie-Madeleine d'Aubray, Helena Jegado czy Giulia Tofana. Nie znacie ich? I to jest właśnie najlepsze, bo te kobiety, owiane legendą, niejednoznacznie złe, mają niezwykle interesującą historią, która wciąga jak najlepsze true-crime. Autor przekazuje nam ich historię, tło historyczne i kreśli ich sylwetki, które okazują się niezwykle charakterne, pomimo czasów, w których żyły, (a może właśnie dzięki nim), no i oczywiście skuteczne ;) Morel nie sprowadza ich do roli potworów – pokazuje je w kontekście czasów, motywacji i ograniczeń, z którymi się mierzyły. A co najlepsze, czuć na kartkach książki jego własną ciekawość tymi kobietami, co sprawia, że ta książka naprawdę wciąga.


To, co najbardziej mnie uderzyło, to nie same zbrodnie, ale chłodna kalkulacja i psychologiczna głębia tych historii, czytając, czułam fascynację, tymi kobietami.

To nie jest zwykła kronika zbrodni – to historia pisana trucizną; pełna emocji i refleksji. Na pewno warto po nią sięgnąć💛